Tradycyjnie

Czyli odświeżamy starocie.

Zakładamy akwarium-o czym nie wspominają poradniki.
https://akwarystykatradycyjna.wordpress.com/2015/03/29/zakladamy-akwarium-na-co-poradniki-nie-zwracaja-uwagi/

Czarne strony akwarystyki-jakich zwierząt nie powinniśmy kupować.
https://akwarystykatradycyjna.wordpress.com/2015/07/09/czarne-strony-akwarystyki-jakich-zwierzat-nie-powinnismy-kupowac/

”Bo pan w sklepie tak doradził”
Jeden z tematów, który niczym pory roku, cyklicznie powtarza się w pętli czasu, niezmiennie powodując ‘’gównoburzę’’ na forach i grupach akwarystycznych, jak i o tym, że nie każdemu sprzedawcy warto ślepo ufać.
https://akwarystykatradycyjna.wordpress.com/2017/02/07/bo-pan-w-sklepie-tak-mi-doradzil/

_____________________________________________________________________

Mroczna strona Akwarystyki.

.Narzekacie że nie piszę,cóż nie piszę bo nie mam ostatnio pomysłu o czym by tu…z zamiarem napisania podobnego tekstu nosiłem się od dawna,ale jakoś się nie składało,pisałem Wam inne bzdury za to Zapraszam więc w podróż po ciemnych zakamarkach naszego pięknego hobby,ostatecznie zdecydujesz po której stronie mocy staniesz? Po mojej…

Wszyscy jesteśmy sadystami.
To tak ogólnie-jako gatunek bardziej rozwinięty przez swoje dziwne umiłowanie piękna ograniczamy ryby szklaną przestrzenią,której nie mogą one opuścić i są skazane na warunki takie jakie im zapewnimy.Zawsze zastanawia mnie podejście osób ”forumowiczów” którzy piszą komuś ”Te ryby musisz natychmiast oddać,męczysz je!”
Pomijając fakt że ryby ze sklepu trafiając do jakiegokolwiek akwarium domowego mają o niebo warunki lepsze niż w sklepie zazwyczaj,choćby przez regularne karmienie i podmiany,to przecież w hodowlach i hurtowniach w samej tylko polsce dziennie giną grube tysiące ryb i jakoś na ten temat nikt nie zakrzyczy. Duszą się z braku tlenu,trują azotanami,brak karmienia,woda kranowa.Tak,już za młodu zazwyczaj przechodzą ”Spartę”. A do nas trafiają sztuki najsilniejsze które tą zaprawę mimo wszystko przetrwały ,na trupach współbraci.O tym jednak nikt nie wspomni na żadnym forum.Dlatego przy okazji,polecam kupować ryby nie w sklepach a bezpośrednio od hodowców czy pasjonatów którzy rozmnażają ryby w ludzkich warunkach,odkarmiają dobrze narybek i starają się zapewnić im godziwe warunki.Zazwyczaj jest o wiele taniej.Takie osoby rozpoznacie po kondycji ryb,jak i przeżywalności w akwarium.
Inna sprawa to import ryb z krajów azjatyckich lub ameryki.Sporo gatunków na swoje nieszczęscie rozmnaża się w europie bardzo słabo lub wcale w akwariach,i tak przez swoje hobby doprowadzamy do wyginięcia labeo bicolor w środowisku naturalnym czy grubowarga syjamskiego.O tym też cisza,pomijając katastrofalne warunki w jakich te ryby są transportowane i przechowywane zanim trafią do naszych sklepów.Kolejna rzecz-ostatnio bardzo popularne ryby tetra kolor,dostępne różowe niebieskie ,zielone czy jakie kto chce.Albo ryby wytatuowane. Barwniki wprowadzane są zazwyczaj strzykawkami a na ogólny kolor podobno stosuje się też kąpiele narybku w jakiejś chemii. Proszę z tego miejsca o nie kupowanie takich ryb ,gdyż bardzo cierpią i to zupełnie niepotrzebnie dla potrzeb biznesu i bez obrazy kobiecych lub dziecięcych zachcianek, bo facet akwarysta by czegoś takiego w 99% nie kupił.

Działalność forów.
Jak wiecie kocham bardzo wszystkie fora akwarystyczne a one kochają mnie.Darzymy się wielką miłością ,sympatią…no starczy tych żartów. Jednak na większośći ostatnio zalega cisza-chyba boją się że tradycyjny ich dopadnie.By móc coś dla Was napisać serfowałem ostatnio po kliku jako gość w poszukiwaniu inspiracji twórczej…
Przeglądałem zwłaszcza działy typu Pokaż swój zbiornik ,by pozazdrościć innym jak piękne mają akwaria i pomarzyć jak bardzo chciałbym takie mieć Rzuciła mi się w oczy pewna prawidłowość. Dużo osób które pokazały swoje akwaria nie napisała już więcej na forum poza tym jednym właśnie postem.Pomijając tych którzy otrzymali bana.Dlaczego więcej nie napisali? Opowiem na dwóch przykładach,chłopak miał akwarium 30 litrów,a w nim bojownika,kilka neonków ,kilka gupików.Jak dla mnie aż taka tragedia to nie jest ale…Oczywiście zgarnąl za to komentarze ”Akwarium za małe dla ryb”.”Oddaj te neony i gupiki” ,”Tylko krewetki możesz mieć ,bojownika ewentualnie sobie zostaw”. Chłopak słusznie moim zdaniem zapytał ”To jak mam się pozbyć wszystkich ryb i jak to akwarium będzie wyglądać ?” Racja,marnie. Chyba logiczne że akwarium zakłada się zazwyczaj po to by mieć w nim rybki.
Inna sytuacja była podobna-obsada do wymiany ,lecz jako że osoba była niepełnoletnia i nie mogła dysponować rybkami nie oddała ich nikomu.Komentarze były w stylu-jak nie zamierzasz się stosować do rad to nie pokazuj tu akwarium. A rodzice dziewczynie odpowiedzieli ”Najpierw kupujesz ryby a potem chcesz oddawać bo jakieś oszołomy coś ci nagadały,i jak to akwarium będzie wyglądać zaś” . Również normalna ludzka reakcja. Od siebie tylko dodam ,że większość z tych forumowych weteranów zaczynała dawno temu ,w czasach gdy nie było internetu,sprzętu,wiedzy i Bóg jeden raczy wiedzieć ile oni ryb zamęczyli w słojach ,na własnych błędach zanim wstąpili na oświeconą ścieżkę. Na ponad 100 wątków w dziale pokaż zbiornik ,około 45 było jedynym postem,inni odzywali się pozniej śladowo. Można więc przyjąć że działalność forów jest wysoce zniechęcająca do akwarystyki,delikatnie to nazywając. Nic nie pomoże że pozniej napiszą ”Chcemy Ci tylko dobrze doradzić” .jak ktoś słyszy że musi na dzień dobry oddać obcym ludziom swoje ryby które rzekomo u niego strasznie się męczą ,cierpią -pomimo iż widzi że nic im nie jest no to co sobie pomyśli? Większość pomyśli” To jacyś chorzy ludzie,dam sobie radę bez nich”. I tak trafiają do mojej ”Grupy wsparcia”Akwarium dla każdego . Inną sprawą jest powielanie wielu bzdur i wmawianie nowicjuszom co to muszą kupić a co przestawić by ich akwarium wyglądało dobrze.Bzdury te moim zdaniem wymienie pozniej w innym dziale. Ostatnio nawet mi się oberwało za publikację na zaprzyjaznionym rzekomo forum za publikację artykułu o nano akwariach,gdzie głowna adminka stwierdziła żebym nie pisał takich bzdur bo neony i prętnik karłowaty do nano się nie nadają.Następnie usuneła moją sygnaturę jako niezgodną z regulaminem-pomimo że u innego admina tego forum uzyskałem zgodę na jej publikację.Tak to niestety bywa. Pozytywną działalnością jest niewątpliwe edukacyjna,coś tam zawsze można się dowiedzieć.podpatrzyć ciekawe akwarium.nawet i poznać kogoś.Ale nowych będzie interesować najbardziej powód który podaje mój kolega ”Bo można dostać coś za darmo” ,i rejestruje się na wszystkich forach w okolicy

Dobra nowina.
Radujcie się Bracia i Siostry Tradycyjni albowiem dobrą nowinę przynoszę Wam. Brzmi ona: Jest nas więcej ! Z kąd to wiem ? Dokonałem krótkiej kalkulacji ,mianowicie na samym moim osiedlu mogę naliczyć 10ciu akwarystów którzy nie korzystają z żadnych forów,ich wiedza pochodzi ze starych książek lub od sprzedawców…W samej miejscowości naliczyłbym jeszcze więcej.Ich Akwaria to kryptokoryny ,piach,i wszystkie zabronione gatunki w niewłaściwych dla nich litrażach.Oczywiście nic nie choruje,rośliny rosną,ryby mnożą się na potęgę. I zawsze nie mogę wyjść z podziwu odwiedzając ich i oglądając akwaria-gupiki połowę większe od moich trzymanych w przepisowym akwarium.Młody skalar którego oddałem ze swojej 300tki do 60tki sąsiada kipi wręcz energią i jest panem nad dwoma Gurami,mieczykami,gupikami które tam zamieszkują. A umnie w biotopie niestety-odkryłem go wciśniętego miedzy korzeń a roślinę z kąd ani myślał na chwilę wypłynąc zdominowany przez minimalnie większych braci.Teraz cały lśni wypasiony narybkiem. 2 kolejne oddałem mu do 90tki czy 80tki i również odwiedzając je nie mam zastrzeżeń co do ich stanu i samopoczucia-ani wyrzutów sumienia. (już widzę te privy ,Ty bydlaku jak możesz!Sam się zamknij w pomieszczeniu 2x2m! – z przyjemnością jeśli będzie książka,internet,dobre jedzenie i jakaś miła pani,więcej do szczęscia mi nie trzeba.)
Był też na jednym forum wątek ”Przykłady skandalicznych zbiorników” dużo było przegiętych ale część w normie a jedynym grzechem był kolorowe ozdóbki.Forumowicze zamartwiali się ile to ryb i takiej tandety jest w polskich domach bo nikt nie pokazuje na forach i nikt z tym nic nie robi a biedne ryby…o tak,jest bardzo dużo,a ryby zazwyczaj mają się dobrze. Przy okazji to czepianie się ozdóbek…jak długo będą akwaria tak będą one sprzedawane i trudno dziwić się laikom że kupią coś pod nazwą ”Ozdoba do akwarium” I w nim umieszczą z radością,a sprzedawcom że sprowadzają do sklepu skoro produkcja i popyt jest. Jak ktoś chce z tym walczyć proponuję pisać do producenta tych zabawek albo gnać do sklepu i tłuc w mak te figurki miast szydzić z niewinnych ludzi.

Teoria a praktyka.
Dużo osób na forach bulwersuje się że ktoś ma wiedzę a robi tak czy inaczej mimo to,zawsze po swojemu. A no właśnie teoria a praktyka…Wezmy pod obstrzał sławny cykl azotowy w akwarium. Wiadomo że istnieje,i choć nie możemy go zobaczyć musimy uznać że istnieje,co jest prawdą.Ale jakie to ma konsekwencje?Zacytuję oświeconych ”Ryby możesz wpuścić do akwarium po 5ciu tygodniach”. Powiem tak nawet gdy zdarzyło mi się zakładać akwarium zupełnie od nowa,wpuszczałem wszystko od razu do odstanej wody -i bez złowieszczych konsekwencji.Fakt że były to nie wymagające gatunki;mieczyki,gupiki,skalary,zbrojniki,kiryski,kiryśniki,danio,kardynałki,brzanki,gurami. Ostatnie akwarium założyłem w około godzinę,no ale cóż…korzenie gotowe z innego akwarium,woda tak samo,filtr chodził w głownym akwarium pare miesięcy,piasek przygotowany, suche liście i pistie też…Ryby zaaklimatowały się świetnie,nawet otoski pomimo że to nie ich biotop.to po jakiego grzyba mam czekać ? Niektórym ciężko to przetłumaczyć.Inna sprawa że polecam komuś do 60tki 35 neonów jako obsadę,a co mam kłamać skoro tak właśnie uważam? Mam napisać mu że możesz mieć max 15 i wszyscy będa zadowoleni? Pomijąjąc że rybę ławicową trudno przegęścić i im ich więcej tym lepiej się czują,przede wszystkim bezpieczniej. Oraz pomijając iż od narybku żyją w strasznym ścisku i przy takich proporcjach jest to dla nich duuuży luz.Ale wiedzą lepiej to niech dają i 5 neonów do setki-jak kto chce.

Choroby ryb a zdolnośći przystosowawcze.

Ostatnio wykonałem taki nie zamierzony eksperyment,wpusciłem neona czarnego do black water innesów by sprawdzić który gatunek prezentuje się lepiej.Czarny przebywał tam jakieś 24 godziny,na drugi dzień wylądował z powrotem. Po 3 dniach widzę trup.Tak odreagował idealny dla niego biotop,oczywiście był to szok spowodowany róznymi parametrami ,czego nie wziałem pod uwagę jako że woda była z tego samego akwarium.Jakiś czas temu czytałem książkę na temat chorób ryb polskiego autora,i to co tam jest opisywane…to po prostu rzeznia.Autor szczegółowo opisuje swoje doświadczenia z leczeniem,jakie dawki były toksyczne,z jakimi objawami po przedawkowaniu ”leku” ryby padały albo upośledzenia płodności.Lub jak celowo zarażał pasożytami ryby i obserwował przebieg choroby do zgonu włącznie.Te praktyki przypominają mi żywo zabawy doktora mengele w Auschwitz,wszystko oczywiście dla ”dobra nauki”.W książce padają też zalecenia” W tej a tej chorobie wybić wszystkie ryby,zniszczyć całą obsadę”.jako że już niby nie do odratowania. Powiem tak,nigdy nie leczę na nic ryb bo zazwyczaj mi nie chorują.Parę razy zdarzył się kulorzęsek,dawałem nadmanganian potasu i to jedyne co stosowałem,sporadycznie sól akwariową. Dawno dawno temu miałem też posocznicę i inne nieuleczalne świństwa-obsadę powinienem zabić. Nie zrobiłem tego bo nie potrafiłbym ,kocham swoje ryby.I pomimo tych ”nieuleczalnych” chorób nigdy nie było tak by wszystkie ryby padły,część zawsze przeżywała,i co ciekawe nie zarażały kolejnych,kupionych jakiś czas potem. Każdy organizm ma zdolność samoleczenia ,i jeśli zapewnimy odpowiednie żywienie,warunki, temperaturę ryba ma sporą szanse wyjść cało bez leczenia.Gorzej tylko z pasożytami. Czasami-i to jest może okrutne co napiszę,warto się zastanowić czy koszty leczenia nie przekroczą kilkakrotnie kupna nowej obsady.Bo jeśli odczekamy a ryby nie daj Boże wszystkie padną,to wraz z nimi z jakiś czas zginie pasożyt czy patogen z braku żywiciela.Ale z doświadczenia mogę powiedzieć ,nigdy nie jest tak by wszystkie ryby zdechły w prawidłowo prowadzonym akwarium.Jeden gatunek może padać nam masowo a inny wcale nie zachoruje.

Ocieranie się.
To zachowanie nie zawsze świadczy o ospie rybiej,czasami ryba ociera się bo coś jej nie pasuje w wodzie,jest podrażniona jakąś substancją.Mogą to być pozostałości po nowej gąbce w filtrze lub jak u mnie było -nowe przyssawki.Wystarczy to powąchać,wali chemią na kilometr.Mój kolega twierdzi że ocieranie się jest zachowaniem naturalnym i nie ma się czym przejmować jeśli nie widać białych kropek.W naturze ryby też się wg niego ocierają co widać stojąc nad jeziorem po błyśnieciach przy dnie.On twierdzi że to swego rodzaju drapanie-tak samo jak u ludzi. Przyznaję że widziałem coś takiego wielokrotnie będąc nad jeziorem ,ale moim zdaniem dobrze czująca się ryba,jeśli w akwarium wszystko OK ,ocierać się jednak nie powinna.

I moje ulubione.Wasze pytania zostawiłem sobie na sam koniec.

1.Co robisz z glonami?
-Wchodzę do akwarium i je zjadam gdy jestem głodny.Dbam w ten sposób o to by kosiarki się nie przeżerały. A czasami robię z nich japońską zupę miso.A tak serio,był już ten temat na stronie,trzeba poszukać

2.Czemu na grupie nie ma tak długo regulaminu?
Podobno banujesz?
-Coś tam jest.Jak będzie dużo więcej osób to pomyślę nad czymś konkretnym.Z jednej strony trudno jakimś regulaminem przewiedzieć każdą sytuację ,co daje mi możliwość swobodnego działania i wolnej interpretacji.Zakładam też że każdy wie gdzie leżą granice kultury i dobrego smaku. Myślę też że każdy dołacza do grupy świadomie znając jej nazwę,jeśli zamierza potem trollować i rozwalać dyskusję to są od tego inne grupy do których odsyłam.Co do banowania,to fakt,nie mam jakichś skrupułów jako że byłem swego czasu moderatorem na innym forum,przychodzi mi to bez mrugnięcia okiem jeśli widzę że ktoś nie pasuje lub atakuje.Nie doświadczam w tym momencie żadnych emocji do banowanego użytkownika,dawno już jestem ponad to,robię to dla dobra ogółu ,jako że mamy stworzyć zgodną ,sympatyczną i wspierającą się społeczność.Może gdyby ludzie reagowali mniej emocjonalnie…bo można napisać komuś ”Co za bzdury piszesz!Wez się lecz! W życiu większych nie czytałem! Daj sobie spokój z akwarystyką i nie pisz głupot bo jeszcze ktoś uwierzy” A można tak; ”Nie do końca się zgodzę,ponieważ przeczytałem gdzie indziej,że… a co Ty o tym myślisz?” No,ale ludziom tego często brak. Ja kultury i wysławiania się nie będę przecież nikogo uczył jeśli rodzice zaniedbali.

3.Czemu po prostu nie przyznasz że nie masz pojęcia o akwarystyce i tylko męczysz ryby?
Oj zaraz tam męcze…u mnie pływają tylko w formalinie już jako eksponaty.A reszta w occie na zakąske,jakby goście wpadli.

4.Co u Ciebie
-A spoko ,dziękuję

5.A można kopiować te twoje artykuły gdzieś
-Można ale na własną odpowiedzialność i jeśli lubisz Gwiezdne wojny Na forach,grupach czy gdzie tam chcesz,tylko proszę o dopisek, Dzięki uprzejmośći Akwarystyka Tradycyjna i link do nas najlepiej.

6.Jakie sklepy byś polecił
-Zależy co chcesz kupić ? Te polubione przez stronę i w przypiętym poście,chociaż nie we wszystkich kupowałem.
Do pieczywa polecam piekarnię, do piwa monopolowy…precyzujcie czasem te pytania ^^

03m

 

5 myśli w temacie “Tradycyjnie

  1. Kriss pisze:

    W końcu coś sensownego, dziękuje autorowi za tą stronę. Tylko jedna uwaga, po dwu godzinnym wpatrywaniu się w biały tekst na czarnym tle oczy mi wariują. Pozdrawiam i czekam na nowe artykuły.

    Polubienie

  2. magda pisze:

    hahahahaha; jak zawsze dosadnie i dokładnie tak jak należy!!! jest tylko jeden kłopot i jedna wątpliwośc… po ilu akwariach człowiek sie syci i ma dośyc? 😉 były badania w tym temacie? 😉 .A tak off topic- Nie wiem czy nie ma czy nie znalazłam, ale fajnie byloby gdyby „tradycyjna” napisała cos o oczkach wodnych oraz o paludariach- o ile chce i uwaza, ze to ciekawy klimat. Ja nie mam doswiadczenia z trzymaniem ryb w zbiornikach ogrodowych w polskim klimacie(nie mam warunkow) ale chetnie bym sie dowiedziala czegoś wiecej. A paludaria(palludaria?) to tez fajny temat a malo o nim :/ .Pozdrowienia i wyrazy uznania dla ulubionego zdroworozsądkowego bloga o akwarystyce :).

    Polubienie

  3. Biniek pisze:

    Odbiegając od zdolności przystosowawczych ryb do warunków. To ja chciałbym zauważyć, że to iż w miejscach występowania mają określone parametry wody wcale nie musi oznaczać, że im się w takim środowisku najlepiej żyje. Może tak być, że nigdzie indziej w wodzie o lepszych parametrach ryby by nie przeżyły (brak pokarmu, brak możliwości schronienia przed drapieżnikami i inne czynniki). Określanie zatem najlepszych warunków bytowych jako te w miejscu występowania uważam za niewłaściwe. Jako przykład podam człowieka białego czy Eskimosów. Żyje na północy gdzie w zimę potrafi temperatura spadać do -40°C. Wszyscy jesteśmy do tego przystosowani (polecam google: „Wim Hoff”) a jednak wszyscy mieszkamy w ogrzewanych domach 🙂
    Należałoby sprawdzać w jakich parametrach wody ryby przeżywają najdłużej, najmniej chorują oraz jest największy przyrost młodych. Nie twierdzę, że nie pokryło by się to z warunkami naturalnymi, ale nie koniecznie. Wystarczy spojrzeć na gatunki zwierząt tzw. inwazyjne które w warunkach, które w warunkach dla siebie „nienaturalnych” potrafią totalnie zdominować rodzime gatunki.
    Także nie należy popadać w fanatyzm, a znaleźć środkową drogę.
    Podoba mi się tutaj podejście Pana Tradycyjnego akwarysty i dlatego zyskał Pan kolejnego czytelnika.
    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s