Mała Tanganika & Szczelinowce Część 2 – obserwacje

Jak niektórzy pamiętają, jakiś czas temu umyśliłem sobie uczynić w 50 litrach ‘’Małą Tanganikę’’ w której mieszkać miał Szczelinowiec Leleupa. Akwarium długi czas spełniło wszelkie moje oczekiwania jakie w nim pokładałem – czyli, jako że nie jestem ‘’standardowym akwarystą’’, przy tworzeniu zbiorników kieruję się zupełnie innymi wytycznymi niż większość kolegów po szkle. Dla tych co nie wiedzą, jest to między innymi czas pracy, czynności i pielęgnacji jakich mam wykonywać przy zbiorniku, a tych ma być jak najmniej, najlepiej było by wcale. Ciekawe kryterium… No więc Mała Tanganika prawie w zupełności spełniła pokładane w niej nadzieje, i wytrzymałem z tym akwarium jakieś ponad 9 miesięcy. Jak na mnie nawet dużo. Przez ten czas dowiedziałem się mnóstwa rzeczy jak i poczyniłem pewne obserwacje odnośnie prowadzenia takiego zbiornika, którymi chciał bym się podzielić. Będzie to kontynuacja innego artykułu o tytule Mała Tanganika & Szczelinowce Leleupa.

Przy okazji, dowiedziałem się, że Szczelinowiec Leleupa jest gatunkiem wpisanym do Czerwonej księgi gatunków zagrożonych 😦
Tutaj możecie sobie zerknąć:
http://www.iucnredlist.org/details/60612/0
Zdjęcie3015

Jezioro Tanganika w swym bogactwie oferuje nam wiele form i sposobów do jego naśladownictwa. I muszę tutaj uczciwie powiedzieć, że trzymanie jednego szczelinowca nie jest do końca właściwą drogą, nawet jeśli w naturze występują one pojedynczo, lub inne gatunki w parach. Ponieważ nawet wtedy wokół rewiru takiego Leleupa przewija się mnóstwo innych ryb. Ale w akwarystyce idziemy czasem na pewne kompromisy.

Zdjęcie3036

Obserwacje.

I tutaj streszczę wszystkie zachowania mojej ryby, jakie udało mi się przez ten czas zaobserwować. Przede wszystkim szczelinowiec był przez ten cały czas dość płochliwy. Wystarczyło wejść do pokoju, by jedynym śladem obecności był wirujący w toni pył piaskowy, pozostałość po szybkiej ucieczce do swej kryjówki. Nie zawsze jednak reagował w ten sposób. Bywały dni, kiedy przyglądał się ciekawie ‘’opiekunowi – prześladowcy 😀 ‘’ . Sporo czasu potrafił spędzać w swej kryjówce nieustannie ją podkopując i poprawiając, wtedy widziałem tylko żółty pyszczek wynurzający się zza kamienia, wypluwający kolejną porcję piasku. Jak przestawał kopać przysypywałem to trochę, aby od nowa miał zajęcie. Ryba była najbardziej aktywna przez kilka godzin od rana, potem potrafił już do późnej nocy nie wyjrzeć ze swej kryjówki. Było to irytujące, kiedy rano się mijaliśmy, a po powrocie obserwacja akwarium wyglądała tak – gapienie się w kamień zalany wodą. Ma to oczywiście swój klimat, bo kiedy Szczelinowiec łaskawie wypłynie olśniewając swoją żółcią, wtedy masz wrażenie, że warto było pomedytować w oczekiwaniu. Ale może się to znudzić…. Dlatego muszę powiedzieć, że to nie jest akwarium dla każdego, zwłaszcza dla osób, które przyzwyczaiły się do różnobarwnego ruchu kolorowych ryb.  Razu pewnego naszła mnie myśl na zmianę aranżacji. Podniosłem przeto jedyny kamień – kryjówkę mojej ryby i pokombinowałem z innymi. Rybka nie bała się ręki, ale doznał chyba szoku i przez tydzień nie zbliżył się do kryjówki, która widać dotychczas kojarzyła mu się z bezpieczną oazą. Smutno było patrzeć jak siedzi za rurą wlotową od filtra, co jakiś czas nieufnie spoglądając na swój kamień. Więcej mu go nie ruszyłem.

Zdjęcie3014

Podmiany!

Jak wiecie, ja wody w akwariach nie podmieniam praktycznie nigdy. Szczelinowcowi i musiałem, i chciałem. Gatunek po prostu to lubi, i ma to wpływ na jego zachowanie. Kiedy zapomniałem się z podmianą, stawał się stopniowo mniej aktywny przesiadując w swojej kryjówce, nie wypływając nawet do jedzenia. A po każdej podmianie rybka jak gdyby wyczuwała ‘’dobrą zmianę’’ czemu dawała wyraz pływając majestatycznie i badając otoczenie. Szczelinowiec praktycznie nie pływa przy powierzchni, zawsze jest to dół lub środek, w zależności od urządzenia zbiornika. Urządzenie mojego akwa było do bólu proste, kamień zalany wodą z piaskiem, który tak był dopasowany aby pod nim było miejsce do schronienia. Nie jest to jednak do końca dobre rozwiązanie, choć wydawało mi się takim z początku. O tym będzie za chwilę.

Rybka zdaje się wykazywać zachowania inteligentne, mój odróżniał mnie od osób dla niego obcych na których widok zawsze czmychał. Szok przyszedł pewnego dnia. Z powodu remontu pokoju, musiałem przełożyć go do mniejszego akwarium 25 litrów. Znając jego płochliwość byłem pewien, że spędzi w ukryciu cały czas prac. Jakież było moje zdziwienie, kiedy ryba w tym odkrytym akwarium pływała ciekawsko cały czas, wyraznie obserwując co się dzieje. Jak to możliwe? Zbiornik urządzony był o wiele inaczej, przede wszystkim mnóstwo kamieni i ceramicznych rur, które jak widać dały mu zwiększone poczucie bezpieczeństwa. Taki nieład. Ale zachowanie mojej ryby zmieniło się od tej pory zupełnie, zaczął jeść nawet suche płatki, które dotychczas wybiórczo wypluwał. Tak, że można chyba wysnuć wniosek o tym, iż urządzenie akwarium jest jakąś przyczyną co do zachowania się tych ryb. No ale… trzeba by to przeprowadzić na większej liczbie osobników.

Zdjęcie3028

Uwaga, awaria!

Gdy nie mamy w takim akwarium roślin, których w zasadzie tam nie potrzebujemy dzieją się różne ‘’cuda.’’ U mnie jedynym było rośnięcie brązowych glonów i delikatnego nalotu na szybie. Można to bez problemu wytrzeć od środka dowolną szmatką, co też w wolnych chwilach robiłem. Razu pewnego wyłączyłem przy tym filtr. Już nie zastartował… Wyczyściłem wszystko co się dało, brudny nie był. Turbina gorąca, pracy brak. Udało się odpalić w wiadrze z wodą, popychając ręcznie wirnik. No fajnie, tylko jak to włączyć przy zamkniętym kuble, i co tu się stało? Odesłałem moją Ikolę do naprawy gwarancyjnej. Uwinęli się w tydzień, ale najlepsza była przyczyna awarii. Ja podejrzewałem zużycie wirnika, ale jak powiedział facet od serwisu, trzpień wirnika został otoczony przezroczystym wapienno – kamiennym nalotem, który utrudniał jego start i pracę. Oczyścili to i wszystko działa. Piszę to ku przestrodze, po prostu twarda woda jaką mamy w Tanganice, ładowana cały czas rozpuszczanym wapniem z muszelek zrobiła swoje. Kolejne cenne doświadczenie… Oczywiście z Waszymi filtrami tak stać się nie musi, może ja miałem pecha.

Twardość wody w ‘’Tandze’’ i jej parametry czasem nie odpowiadają też innym żyjątkom żywym. Przykładem mogą być moje ślimaki helmety, które na swoich muszlach odkładały biały osad, były mniej aktywne i większość czasu ‘’posypiały’’ zamiast żerować. Zatoczki to już w ogóle – ten osad odkładał im się chyba nawet w środku muszli, nie były w stanie zbyt się poruszać i umierały. Wiem, trzeba być zdolnym aby ukatrupić ślimaki, które potrafią istnieć swobodnie w słoiku z glonami bez filtra na parapecie.

neolamprologus-leleupi-uvira-orange-1

Błędy…

Tak, ja też je popełniam. I dzielę się nimi po to, abyście nie powtórzyli ich Wy, bo po co? Moim błędem była aranżacja jako jeden kamień stanowiący tylko 1 kryjówkę. Skutkowało to właśnie małą aktywnością ryby, gdyż albo kopał nieustannie powiększając swoją norę (a piaseczek osypywał się z powrotem), była to taka nie kończąca się opowieść. Po przemyśleniach postanowiłem zmienić przy okazji rybce ten wystrój. Wygląda to tak jak na zdjęciach poniżej. Za największym kamieniem, czego nie widać, ułożone są ceramiczne rurki jedna na drugiej, które jeszcze między sobą tworzą dodatkowe groty. Rybka ma ich łącznie 4 do wyboru i korzysta z nich, mimo to, coś tam jeszcze sobie wykopał pod nimi. No i tutaj zauważam, że zachowanie jego zmieniło się, większa dostępność do kilku jaskiń spowodowała śmiałość i częstsze pływanie. Uwija się między nimi, bada, poprawia, no i o wiele częściej ukazuje mi się w toni akwarium. Wypada odszczekać co pisałem o nudzie w związku z tym gatunkiem. Z tego miejsca chciał bym przeprosić mojego Szczelinowca, jeśli to czyta.
Związek akwarysty z rybą, choć kontrowersyjny może być bardzo udany i owocny, jeśli puścimy czasem cugle wyobrazni, dopuszczając do głosu szczyptę szaleństwa.Bo jak wiadomo nuda w związku żadnej ze stron na dłuższą metę nie służy.

20668545_459582331076588_826145652_n

 

20667964_459582407743247_1115063688_n

20646047_459582517743236_1387582798_n

Inne wcielenia.

Oprócz naszej omawianej żółtej piękności, istnieją jeszcze inne warte uwagi gatunki Szczelinowców. Oczywiście nieco droższe i dużo trudniej dostępne. Wymienię 2 z nich, co do których uznałem, że nadają się one do prowadzenia w ‘’małej Tanganice.


Szczelinowiec cylindryczny.

Z natury są samotnikami, choć można je trzymać w dobranych parach. Rosną nieco większe od Leleupi, około 12 cm.  Urządzenie zbiornika jak i innych szczelinowców, im więcej kryjówek i zakamarków wśród kamieni, tym fajniej dla ryby. Ale pamiętajmy też o miejscach z drobnym piaskiem do kopania.  Potrzebują wyższej temperatury – o ile leleup daje radę od 18 wzwyż, tak tutaj spotykam się z opisami od 23. Być może te gatunki żyją na różnych głębokościach, stąd rozbieżność co do tolerancji temperatur.  Piszą, że ryba wymaga dużo przestrzeni – ale ja mówię tu o trzymaniu pojedynczych osobników. Rozmnażanie ryb nie interesuje mnie chyba od zawsze.

11003_080223153509

Szczelinowiec Buescheri

Chyba najpiękniejszy ze szczelinowców, jak i najlepszy kandydat do samotniczego żywota, z uwagi na dużą agresję wewnątrzgatunkową. Ponoć można w 1 akwarium trzymać najwyżej 1 parę tego gatunku, ale nie wiem czy mam w to wierzyć – przecież obecnie ludzie zakładają zbiorniki po kilka tys litrów, tam chyba podzieliły by sobie terytoria. Najlepszą odpowiedzią ‘’jak trzymać’’ będzie chyba to, jak gatunek żyje w naturze. Buescheri toczy żywot na 2 osoby – albo w parach, a te osobniki, które miały więcej pecha i z różnych powodów nie dobrały się w parę z żadną partnerką, żyją sobie samotnie w głębinach Tanganiki. Zatem obie drogi są właściwe. Ta ryba ‘’akwariowa’’ ( PS zawsze szlag mnie trafia jak czytam na różnych stronach ‘’ryba akwariowa’’ – praktycznie nie ma czegoś takiego). Totalny brak szacunku lub wiedzy na temat tego skąd pochodzą nasze rybki. Dygresja.
Ta ryba dorasta do około 9cm. I występuję w kilku odmianach barwnych. Wszystkie gatunki szczelinowców są mięsożerne. Z moim leleupem jakiś czas udało mi się utrzymać krewetki, do czasu, aż ‘’wyczaił’’ ich obecność w rogatku. Nie próbował ich tam ganiać, nie. Przekopał się z drugiej strony pod kamieniem na przeciw rośliny. Tam wyglądał w bezruchu. Kiedy tylko jakaś krewetka zapuściła się z wędrówką poza roślinę, wtedy błyskawicznie atakował porywając kąsek. Potrafił być bardzo cierpliwy, tkwiąc w nieruchomo jak szczupak, no i sporo mi ich wyłapał. Zauważyłem jak się bawi dopiero po paru dniach.
Innym razem musiałem na chwilę odłożyć tam dorosłego raczka CPO. No i spoko – Szczelinowiec tylko go sobie obserwował, odprowadzając go wszędzie jak pies. Potem jednak zaczął przypuszczać jakby ‘’kontrolne ataki’’ tzn niemocne skubnięcie, po którym natychmiast zmiatał do swej norki lotem błyskawicy. Raczek przestał wędrować i czas spędzał zaszyty pod rośliną. Szybko podziałałem z budową osobnego akwarium dla niego. Musimy pamiętać, rodzaj neolamprologus to drapieżniki, i mimo, że z początku bywają ‘’gapowate’’ to instynkt zawsze dojdzie do głosu.

Neolamprologus-buescheri-Kachese

Zielenina.

W Tandze rośliny nie są konieczne, ale posadzić można. Ze swej strony mogę polecić 2 banalne gatunki, które w tym jeziorze występują. Pierwszy to oczywiście Nurzaniec Śrubowy (Vallisneria spiralis), który dobrze znosi twardą wodę. Drugi to Rogatek Sztywny (Ceratophyllum Demersum), który jest o tyle moim zdaniem lepszy, że pochłania duże ilości wapnia – na szybach będzie mniej osadu. Nie rozrasta się w podłożu i nie puszcza mało estetycznych korzeni. Nie mam pojęcia tylko czy oba gatunki występowały tam jakoś naturalnie, czy też zostały zawleczone.

Podsumowanie, zalety, wady?

Wiem, że niektórzy z Was już po pierwszym moim wpisie na ten temat zdecydowali się założyć takie akwarium. Pokazywaliście mi w wiadomościach na stronie. Jestem ciekaw jak się Wam teraz wiedzie 🙂  W mojej ocenie nie jest to zbiornik dla każdego, choć jakiś czas był dla mnie idealny. Jedyna pielęgnacja to dolewanie wody i przetarcie szyb. Podmiana wygodna, gdyż akwarium mam otwarte, szczelinowce nie są skore do wyskakiwania, trzymają się dna. Tylko siedz wieczorami i obserwuj… Z tym, że nie zawsze było co, jeśli rybka spała pod swym kamieniem. Po jakimś czasie zaczęło mnie to wkurzać, mimo, że początkowo zbiornik działał jakby bardzo uspokajająco ( terapia akwariowa 😛 ). Zapragnąłem życia i ruchu w zbiorniku. No i tak zakończyła się przygoda z małą Tanganiką, na rzecz powrotu do strumieni. Ale jeśli ktoś lubi mieć piękny gatunek w akwarium, swego rodzaju tajemniczość i niepewność – akwa na pierwszy rzut oka puste, ale kiedy wypłynie ryba z nory, no to mamy żółty splendor i olśnienie – WOW! I jeśli ktoś ceni sobie wygodę obsługi zbiornika tj, mały nakład pracy przy nim, to jak najbardziej polecam.

Co dalej ze stroną, czemu nie na nowych wpisów! – Komunikaty BuszPasterskie.

Tak, wiem, że nie ma. To nawet nie brak weny, tylko czasu. Wpis który właśnie widzisz i przeczytałeś zajął mi jakoś od 6 rano do 12 – prawie 6 godzin aby to jakoś wyglądało. Choć czyta się szybko, tylko bierzmy pod uwagę wyszukanie zdjęć i filmów, sprawdzenie informacji i literówek, wreszcie zamieszczenie tego wszystkiego na blogu. Jeśli akwarystyka to moje dodatkowe hobby, bo tak właśnie to postrzegam, to inne rzeczy którymi się zajmuje są pasją która mnie wypełnia i którym chcę się oddawać prawie w całości. ”To po co zakładałeś tą stronę D…u! 😛 ”
Ale spokojnie. W planach na te wakacje mam opis kilku niebanalnych gatunków, aby rozwinąć dział ”ryby” oraz opis jednego ciekawego biotopu, choć to nie do końca właściwe słowo. Także, do zobaczenia 🙂

A tutaj jakby się komuś nudziło, 4 godzinne nagranie z podwodnego świata Tanganiki i poczynania muszlowców – prawdopodobnie Lamprologus Ocellatus.  Poznajcie prawdziwe życie 🙂

 

 

2 myśli w temacie “Mała Tanganika & Szczelinowce Część 2 – obserwacje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s