Jezioro Inle – Rogatkowe Inspiracje

Dziś chciał bym podzielić się z Wami jedną z moich akwarystycznych historii. Pamiętam ponad rok temu, kiedy zakupiłem sobie kostkę, aby urządzić w nim kawałek jakiegoś jeziorka. Inspiracją było akwarium z tego zdjęcia poniżej, zaprezentowane przez Paweł060 na kilku forach akwarystycznych. Odwalił on kawał dobrej roboty jeśli chodzi o ten biotop, tak , że z mojej strony tylko kilka zdań dodatku z praktyki, a wszystko co trzeba znajdziecie w zamieszczonym filmie. Nie ukrywam, że spodobało mi się owo akwarium bardzo, i z wyglądu starałem się odtworzyć, coś podobnego, z tą różnicą, że dla krewetek. Mimo, że rozmawiamy o azjatyckim jeziorze Inle, nie sugerujcie się widokiem krewetek czy bojownika na zdjęciach, chodzi mi o to, aby pokazać sam wystrój.

na forum
Akwarium użytkownika Paweł 060 z kanału PAWEŁ AQUARIUM

O samym jeziorze kilka najważniejszych rzeczy. Rzekomo występuje w nim mało materii organicznej, co wynika z opisu Danio Erythromicron, piszą, że w wodzie miękkiej i kwaśniej mają czuć się zle. Czy tak by było, nie wiem, bo ich nie pytałem. Podłoże jeziorka jest bardzo żyzne, obecnie ekosystem tamten boryka się z zanieczyszczeniami chemicznymi, oczywiście od człowieka. Temperatura wody nie spada poniżej 18 stopni, zatem ogrzewanie nie powinno być konieczne. Występuje w nim sporo endemicznych gatunków ryb i roślin, my omówimy sobie tylko jeden, który mnie interesuje.

Ryby – Danio Eryhromicron

Prześliczny mały klejnocik, z wyglądu przypomina miniaturowego okonia. Dorasta do 2 cm, ciało zdobią poprzeczne pręgi. Dobrze czuje się w większej grupie, z możliwością ukrycia się. Bywa bardzo nieśmiały i płochliwy, choć z czasem zachowanie to może ustępować. Toleruje temperatury z zakresu 20 – 24 c, tzn najlepiej się w nich czuje. Zamieszkuje gęsto porośnięte strefy przybrzeżne jeziora, co pewnie tłumaczy jego zamiłowanie do ukrywania się.  Zjada pokarmy żywe jak i suche.  Taka ciekawostka, że najpierw kiedyś tam, zaliczono go do rodzaju microrasbora. Gatunek w zasadzie idealny, do małych zbiorników biotopowo – gatunkowych.

3615544622_e041b4b781_z

Cerathophyllum Demersum

Rogatek sztywny. Główna roślina, jakiej użyjemy do dekoracji naszego jeziorka. Mimo, że nie jest to do końca naturalne, polecam zakotwiczyć go w piasku. Przypomina wtedy wyglądem miniaturowe świerki, i wygląda bardzo dekoracyjnie. Możecie odszukać go wszędzie, w naszej strefie klimatycznej porasta bagna, jeziora, stawy, ogółem wody stojące. Ja swój ‘’pozyskałem’’ właśnie z jakiegoś stawu oraz jeziora, zaaklimatyzował się bardzo szybko i już rośnie. Jedyne, na co polecam zwracać uwagę, to ‘’pasażerowie na gapę’’ jacy mogą przywędrować przyczepieni do rośliny. Dlatego dobrze ją wypłukać pod prysznicem. Zastosowanie rogatka ma swoje plusy i minusy, które wymienię poniżej. Te z jezior i stawów mają zazwyczaj grubsze brązowe łodygi oraz bardziej szorstkie, chropawe, grube liście. Rogatek przybiera taki wygląd od chłodniejszej wody, inni mówią, że chodzi o podgatunki, jeszcze inni równie ciekawą teorię o dostępności składników odżywczych.  Te z akwariów są bardziej miękkie i delikatne.

ceratophyllum_demersum_rigid_hornwort_14-09-06_1

rogatek-sztywny-hornwort-ceratophyllum-demersum-02
Wersja akwariowa, zawsze bardziej delikatna. 

Rogatkowe plusy i minusy.

Jest to roślina bardzo ‘’światłożerna’’, jakieś 12 godzin świecenia to taki standard. Przekonałem się o tym zeszłego roku, kiedy moje jeziorko widoczne tutaj na zdjęciach poniżej, jeszcze funkcjonowało. Musiałem wyjechać na kilka dni. Domowników poinstruowałem jak mają opiekować się tym akwarium, jednak brzydko oszukali mnie, nie zapalając oświetlenia w ogóle, bo ‘’hehe, kto to widział świecić roślinom w akwarium, starczy im dzienne’’.  Po powrocie, rogatek objawił mi się w tragicznym stanie, półprzezroczysty, białawy, w toku rozpuszczania się. A to tylko 3-4 dni bez światła. Udało się uratować roślinę tylko dzięki wykorzystaniu i odcięciu górnych pędów, które jeszcze zachowały zieleń. Natomiast całe akwarium, było w szczątkach pływających martwych igieł rośliny. Jaki z tego morał? Akwarysty, nie oszukasz…Nie próbuj.

tn_Ceratophyllum-Demersum-2
Różnica między rogatkiem ”dzikim” , a pochodzącym z akwariów jest dość widoczna. 

Roślina ssie też mnóstwo składników ze słupa wody, i bywa, że wyżre wszystko po czym zaczyna głodować. Wzrost hamuje, i dawaj od nowa – rozpuszczanie się, nawożenie własnymi zwłokami, trochę podrośnięcie no i ogólnie nic fajnego. Dlatego wymaga regularnego nawożenia przy skąpej obsadzie ryb czy krewetek. Rośnie szybko i cieszy oko, ale trzeba tego pilnować. Co jest też pewnego rodzaju minusem, gdyż co jakiś okres, czasem nawet raz w tygodniu musimy ją poprzycinać , sadząc od nowa jej górne części. Dolne z czasem robią się coraz brzydsze.  To grzebanie jest konieczne, jednak straszy rybki.

Glinianka?

Wspominałem, że w omawianym jeziorku podłoże jest żyzne. Można to imitować dodając nieco gliny na piasek, która rozpuszczając się pokryje go cienką warstwą, nadając podłożu bardziej naturalny,ciemny ton. Z czasem stopniowo będzie ‘’przesiąkać’’ przez piasek.  Można obawiać się oczywiście glonów, ale taki ‘’myk’’ posłuży i rogatkowi dostarczając mu żeru w postaci pierwiastków J U mnie pojawiał się jedynie delikatnie zielony nalot na 1 szybie, który bez problemu usuwałem podczas pielęgnacji rogatka. Można i gliny nie dawać, jak kto chce.

Wystrój.

Głównym elementem dekoracyjnym jest roślina, która stopniowo zarośnie większość przestrzeni. Nie dajemy szyszek olchy, aby nie zakwaszać wody (wiem, u mnie na zdjęciach są). Aczkolwiek w obecnej odsłonie zrezygnowałem z nich. Można pokusić się o jakieś patyki, kawałki trzciny czy suchy listek brzozowy lub buku. Tło czarne…

Lemna trisulca.
W poszukiwaniu rogatka, natknąłem się na jeszcze inną ciekawą roślinę porastającą nasze akweny, mianowicie rzęsę trójrowkowa. Rośnie bardziej w toni niż na powierzchni, zaczepiona o gałązki tworzy dekoracyjne plechy.  Myślę, że warto zwrócić na nią uwagę przy projektowaniu aranżacji, nie jest tak dokuczliwa w pielęgnacji i ogarnięciu jak Lemna Minor.

Plusy, minusy…

Ma je każdy zbiornik, i każdy biotop. Co dostrzegam, staram się przekazać.

+ Prostota aranżacji i łatwość utrzymania
+ Dekoracyjny wygląd
+ Tanie do realizacji
+ Przejrzystość, czystość
+ Naturalność

– Nawożenie
– Pielęgnacja rośliny
– Mało ryb do wyboru ( Ja robię akwaria dla samego klimatu, więc lata mi to w sumie)
– Czas świecenia
– Glina – jeśli ją zastosujemy, przy grzebaniu może pylić i mącić wodę.

Mimo wszystko, myślę, że warto zwrócić tą odsłonę akwarystyki uwagę, zwłaszcza, że pielęgnacja nie jest trudna, aranżacja banalna, a wszystkie potrzebne elementy wystroju możemy łatwo zdobyć z natury.

No i film, w którym znajdziecie wszelkie potrzebne wskazówki i ciekawostki odnośnie urządzania takiego bajorka. 

Oraz ubiegłoroczna kostka. 

20160909_201058_001

20160909_200620

Obecnie startuję z czymś takim jeszcze raz, czekać tylko aż zarośnie…

Zdjęcie2780

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s