Mini strumień – niskobudżetowa akwarystyka środowiskowa

Witam kochani po raz pierwszy w 2017 roku 🙂  I mam niestety wrażenie, że wpisy, mimo Waszych próśb, będą pojawiać się jeszcze rzadziej niż w roku poprzednim. A to dlatego, że przy akwariach nie robię obecnie prawie nic, jak i nie śledzę tego, co tam się dzieje w sieci. Do tego dochodzą wyjazdy i inne sprawy, które nie pozwalają mi poświęcać akwarystyce tyle czasu co kiedyś. Co przełożyło się też na wybór akwariów jakie mam obecnie, czyli Tanganika 50 litrów, i ten ”nieszczęsny” bieda strumyk 24 litry.  Za wiele się w nich nie dzieje, a ja mam głowę spokojną, że po powrocie z wyjazdu nie zastanę katastrofy.
Zgodnie z Waszymi prośbami poprawiłem wygląd strony na bardziej przejrzysty – podobno oczka Was bolały, od czytania jasnych literek na szarym tle.  Jest i nieco większa czcionka, białe tło i czarne litery, mi się to podoba. Ale jak macie jakieś sugestie jeszcze, to możemy zrobić tak, że zrobię screeny wersji roboczych przykładowych stron, i wspólnie jakąś wybierzemy.

20161030_165342

Ale miało być o akwarium.  W zeszłym roku stworzyłem z resztek likwidowanego 300 litrowego zbiornika taki mały śmieszny baniaczek na otarcie łez, który miał mi przypominać trochę o poprzednim. Z czasem uświadomiłem sobie, że w tym niepozornym akwarium tkwi i zawarło się, to, do czego świadomie i nieświadomie dążyłem od lat w swojej akwarystycznej przygodzie. Otóż zbiornik ów jest chyba kwintesencją hasła przewodniego strony, czyli idealnie wpasowuje się w założenia ‘’Niskobudżetowej akwarystyki środowiskowej’’. Zawsze też dążyłem do tego, by przy akwariach robić jak najmniej,  a tutaj od kiedy to akwarium zaistniało, czyli już ponad pół roku, jedynym co robię jest dolewanie wody, i co jakiś czas wyczyszczenie octem brzegów z kamiennego osadu. No i karmienie.
Filtra pat mini z oryginalną gąbką nie czyściłem jeszcze ani razu, od startu, nie zapycha się w ogóle.  Uznałem przeto, że to małe cieszące mnie akwarium, które spełnia moje wszystkie obecne oczekiwania, warte jest osobnego wpisu, aby się tym podzielić.

20161030_165436

Przepis na to akwarium :

-Wsyp piasek
– Wrzuć kamienie
– Zalej wodą
– Zamieszaj (można posolić do smaku)
– Smacznego! Delektuj się nietypowym zbiornikiem i w bladym świetle podziwiaj wędrówki skorupiaków po owalach łysych kamieni.
– Jak ktoś lubi ciepłe posiłki, można podgrzać akwarystyczną grzałką.

No to teraz litania specyfikacji, które tak uwielbiamy czytać, my akwaryści.

Oświetlenie: Słońce, Aquael leddy smart Plant, na zmianę z inną lampą z dwoma paskami led RGB.
Filtracja: Pat Mini, i Eheim experience 250. Wkłady to ceramika, gruboziarnista gąbka, włóknina.
Życie: Roślin brak, krewetki red cherry, ślimaki military helmet, neritina zebra, Anetome Helena, ‘’świderki’’.  Jakiś czas była krewetka filtrująca, przymierzam się do kupna raczka CPO, by coś tam wędrowało.
Ogrzewania brak. Temperatura nie mniej niż 19c.
Wymiary: dł 40cm, szerokość 30 cm, wysokość 20.
Pojemność : 24 litry około.

Koszt założenia tego akwarium, to faktycznie było O , jako że wszystko co użyłem miałem od dawna. Jedynie koszta prądu, i tak znikome.

20161030_165220

Nie jest to więc oczywiście jakieś ściśle biotopowe akwarium, choć coś tam wyglądem odtwarza. Nie o to zupełnie mi chodziło.  Fakt że raczej nie mogę mieć tam żadnych ryb, nadrabiam, delikatnym wymieszaniem różnych nie problemowych żyjątek, które w takim środowisku żyć sobie mogą.  Kreweciarzom może się to nie podobać 🙂 Ale gdy przyjrzymy się naturalnemu środowisku niektórych gatunków krewetek , przekonamy się, że ich domem nie są wypielęgnowane trawniczki na kiju, dozowane zbilansowanymi mieszankami nawozowymi i CO2, a jak zobaczyć można na filmach z biotopów zamieszkują różne miejsca, w tym i takie kamieniste, pozbawione roślin, z małą ilością resztek organicznych. Skorupiaki te są bardzo plastyczne pod względem zamieszkiwanych środowisk. Można zobaczyć to na poniższych filmach :

Aby oddać w pełni ciekawostkę tego akwarium, muszę podzielić się jeszcze jedną obserwacją. Było tak, całe ‘’życie’’ jakie tam się znalazło, przeniesione było z rogatkowej kostki, którą już kiedyś pokazywałem. To akwarium różniło się mocno od tego, do którego trafiły zwierzaki, było powiedzmy bardziej ‘’aktywne’’. Rogatek przyrastał szybko, były patyki, liście, resztki organiczne, lekkie nawożenie, dość mocne światło świecone regularnie. Krewetki mnożyły się.
Po przeniesieniu, zupełnie wyhamowały rozród na kilka miesięcy. Żyły, jadły, ale jajeczek nie wiedziałem. Dopiero niedawno zaobserwowałem, że znów niektóre noszą jajeczka.
Za to ślimaki ‘’Helena’’ – pełna niespodzianka. Chyba dlatego , że miały do siebie blisko ma tak małej przestrzeni, tkwiły w splotach przez większość czasu, a filtry i szyby oblepione były ich jajkami.  Czynnikiem, który zadecydował prawdopodobnie o takiej reakcji krewetek podejrzewam mógł być brak dużej ilości martwej materii organicznej, którą miały w poprzednich akwariach. To minus takiego akwarium, gdyby ściśle trzymać się definicji, ja obecnie wkładam i zawsze kilka szyszek olchy w niewidocznym miejscu za kamieniem, oraz fragmenty suchego liścia orzecha gdzieś za filtrem.

onaaa

W takim akwarium teoretycznie nie powinny znajdować się żadne ryby, ale ciekawy zbiornik o podobnej wielkości 30 albo 25 litrów postawił Paweł060, w którym urządził mały biotop dla babek z rodzaju stiphodon. Możecie zobaczyć to sobie na zdjęciu poniżej. Ja się na babki nie decyduję, gdyż chcę aby krewetki czuły się swobodnie, nie chcę aby ryby mi kopały, jak i obawiam się, że mogły by ze zbiornika wyjść, bo jest bardzo płytki.Ale w przyszłości, może spróbuję z nimi. Jeszcze taka ciekawostka, w tym zbiorniku krewetkom red cherry nie zdarzyło się jeszcze wyskoczyć, co potrafiły zrobić w akwariach innych.

VLUU L100, M100  / Samsung L100, M100

VLUU L100, M100  / Samsung L100, M100

Jeśli kogoś interesują bardzo tego typu zbiorniki, więcej o ich urządzaniu przeczytasz tutaj po kliknięciu w link, aby się nie powtarzać:

Górski strumień – zapomniana perełka wśród biotopów. 

To moje akwarium biotopem nie jest, choć zawsze można by ortodoksyjnie je podrasować. Wywalić ‘’niezgodne’’ ślimaki, ciężko było by chyba jednak odwzorować silniejszy prąd wody w tak małym zbiorniku. Fruwający piach i falująca przy powierzchni woda, która mogła by się wylewać. Na szczęście, jako że nie mam żadnych żyjątek , które by tego wymagały, robić tego nie muszę. Powinny być jeszcze piękne glony na kamieniach, które nijak nie chciały się u mnie pojawić, mimo doświetlania słońcem, prób z nawozami, i regularnym świeceniem. W końcu dałem sobie z tym spokój.

Po jakimś czasie inicjuję zmiany. I chyba pierwsze poważniejsze.
Duży kamień po prawej zastąpiłem grupą mniejszych, rozrzuconych, za czyjąś poradą. Tak coś jeszcze mnie korciło, i jak to zazwyczaj mi się zdarza, sięgnąłem po brzozowe gałązki, które są dobrym motywem w przypadku gdy nie wiesz co zrobić, na ”zapchaj akwarium”. Bardzo często korzystam z nich jako naturalnego motywu ozdobnego, nie powiększają optycznie małych zbiorników, jak ma to miejsce przy dużych korzeniach, toną często już na 2 dzień po nasiąknięciu. Jest ich pod dostatkiem, łatwe do zdobycia. Nie preparuję ich w żaden sposób, a wytrzymują często około roku. Krewetki w miarę rozkładu lubią na nich żerować. Nie wiem czy wygląda to teraz lepiej, ale na pewno krewetki mają większą akrobatyczną frajdę, a ja obserwację 🙂 Mi to przypomina nieco design z biotopów typu clear water, dno rzeki, choć do tego jeszcze daleko 😛 Może dojdą jakieś drobne suche listki.
Tak to wygląda teraz, a w planach eksperyment z nurzańcem, czy da radę go utrzymać w podłożu grubości 2-3 cm.

16602798_586064748264412_6477271558083794364_n

16508145_586064871597733_4562918732462669823_n

16508592_586064994931054_3047015105311904061_n

16508533_586065034931050_584596716676944456_n16708198_586065161597704_7909571705455900942_n

Strumień nadal ewoluuje, a nawet przemieszcza się po pokoju…Nie wiem która wersja najlepsza, ale oto kolejne zdjęcia:

20504017_455947814773373_557543193_n

20134451_450702788631209_1122152803_n20120938_450702841964537_1459110874_n20158574_450702905297864_955165043_n20464557_455947754773379_1883052492_n

22008338_684120065125546_7782544180619724983_n

4 myśli w temacie “Mini strumień – niskobudżetowa akwarystyka środowiskowa

  1. Adam Okuń (@Familijny) pisze:

    …no cóż zrobić. Nawet na naszej grupie zdarzają się ludzie rugający za neony w mniejszym zbiorniku bo ławica (czyt. 10 sztuk) musi mieć gdzie się rozpędzić 🙂

    Co do zbiornika. Dość długie choć płytkie akwarium. Zamiast krewetek poszedłbym w polski biotop: kiełże, chruściki, larwy widelnic, ślimak przytulik mocniejszy prąd wody i glony peryfitonowe.

    Coś takiego mi po głowie chodzi choć trudno będzie utrzymać niską temperaturę raczej…

    Polubione przez 1 osoba

    • Akwarysta Tradycyjny pisze:

      W ”naszej grupie” :O Akwarium dla każdego? Warto mi czasem zgłaszać 🙂
      Stary, za dużo wymagasz ode mnie, chruściki i larwy widelnic? I zejdę na zawał patrząc na nie 😀 Nie mógł bym spać z tym w jednym pokoju 🙂 Mocniejszego prądu wody też tam nie zrobię, bo mało podłoża – wymywa piach do szkła, albo wylewa, już próbowałem. Ja mam 19 stopni bez ogrzewania zimą w tym.

      No jak Ci chodzi po głowie to zrób i podziel się efektem, będziesz spokojniejszy, gwarantuję 🙂

      Polubienie

  2. Marcel pisze:

    Ciekawa opcja. My synem mamy coś podobnego, choć to akwarium dla raka florydzkiego. Nie mam pomysłu co mu więcej zrobić czy co dopuścić, żeby było w nim więcej życia, ale powoli widzę w tym urok… W moim 200l z krewetkami ciagle coś rośnie, tylko nie to co trzeba😉
    A tu tylko wody dolewam 😁

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s