Nano Akwaria

12363098_423690731162033_7070176184849422921_o

Temat wielkości zbiorników jest dość drażliwy,i chcąc nie chcąc zmuszony jestem do niego wracać.Nie tak dawno byłem świadkiem jak na jednej stronie pisali do kogoś” Akwarium 30 litrów? Co ty chcesz wpuścic do takiej szklanki ? To tylko ślimaki lub krewetki mogą być”
Ostatnio także na grupie Akwarium dla każdego dyskutowaliśmy ostro na ten temat,gdzie dziewczyna następnie opowiadała na innych grupach jakimi to jesteśmy sadystami polecając komuś neonki do 30tki.Jak ktoś słusznie z Państwa zauważył w prywatnej wiadomości do mnie,że ”za parę lat będą polecać 300 litrów do krewetek i ślimaków,bo przecież w naturze w stawie ślimak ma do dyspozycji tysiące litrów wody,jak go można więc męczyć w 30 litrach ?”Cieszy mnie taka wypowiedz gdyż oznacza to że część z Was mówiąc brzydko po prostu jeszcze myśli.Trudno polemizować z kimś,kto mimo braku jakichkolwiek badań na ten temat,twierdzi,że ”on wie jak się czuje ryba i jak strasznie cierpi”.  Jeśli chodzi o gatunki neonów to towarzyszą mi w akwariach dość długo i opiszę krótko swoje spostrzeżenia. Jakiś czas trzymałem w akwarium 25 litrowym małą grupkę neonów 9szt. Nie było to jakieś biotopowe cudo,zwykłe akwarium na żwirku obsadzone mchem. Neony Inessa miały już około 7 lat kiedy postanowiłem przenieść je do większego 100litrowego akwarium ,w którm znajdowały się kiryski,kiryśnik nieco gupików,para mieczyków. W tym akwarium całe to stadko trzymało się tak samo środka niewiele pływając,ale popadały bardzo szybko w ciągu roku-zapewne w wyniku stresu od dużego kiryśnika i zalotów mieczyka.2 lata temu miałem 45szt neonów czarnych w 300l i trzymały się znakomicie ,choć jeśli chodzi o zachowania bywa różnie. Za młodu często tworzyły stado,obecnie zaś po oddaniu skalarów trzymają się w luznej grupie na całej długości akwarium niewiele pływając. Większość osób pragnie podziwiać ławicę neonów,ale zapomina o tym że ryby tworzą ją gdy czują zagrożenie,wystraszą się czegoś-a na tym żeby oglądać ryby w stresie nam przecież nie zależy.Aby sprawdzić jak naprawdę zachowują się Neony Inessa stworzyłem niedawno biotopową kosteczkę 30l w stylu black water i nabyłem stadko młodych z hodowli. Już w ciągu pierwszych 2 dni małe zaskoczenie-rybki czują się jak u siebie,skubią liście dębu,korzeń czego nigdy nie obserwowałem w ogólniaku. Pozostałą część dnia spędzają trzymając się w grupie przy dnie,czasami stadko przemieszcza się.Jeszcze jedna ciekawostka.Wiadomo powszechnie ,że Neony Inessa mogą dożyć 10 lat,i jest to stara w akwarystyce informacja. Jak jednak przeprowadzono taki pomiar? Nie w naturze gdyż jest to zwyczajnie nie możliwe. Informacja pochodzi z czasów kiedy neony trzymano w bardzo małych akwariach 15-30l. Zarzucano mi też że w swoich wypowiedziach podpieram się starą literaturą,znalazłem więc ”przypadkiem” w oficjalnych zeszytach akwarystycznych z 2012 roku nieco informacji ,które zamieszczam w artykule.  Mimo wszystko,do nano zawsze najlepszym wyborem będą krewetki karłowate,które same w sobie prezentują mnóstwo pociesznych zachowań,jak i są dostępne w całej masie odmian kolorystycznych. Nano to zazwyczaj zielone ”dobrze urządzone cudeńka”,wymagające od akwarysty wiedzy,doświadczenia i cierpliwości,co przekłada się na jakieś koszty utrzymania takiego zbiorniczka. Takiej akwarystyki jak wiecie nie promuję. Można też iść w naturę,i kilka tego typu zdjęć zostało tu przedstawionych.

na forum
Można Nano tanio,naturalnie i pięknie. Rogatek nie wymagający nawożenia,kilka liści,piaseczek,pierwszy plan do obserwacji. Brakuje już tylko mieszkańców.

__________________________________________________
__________________________________________________

Mianem „nanoakwariów” określa się zwykle miniaturowe zbiorniki o pojemności do 30 litrów. Zwyczajowo są one domem dla krewetek, ślimaków, małych raczków i innych bezkręgowców. Wielu akwarystów nie wyobraża sobie jednak akwarium bez pływających w nim ryb. Czy w tak małym zbiorniku można z powodzeniem pielęgnować jakiekolwiek ich gatunki? Ależ oczywiście! Co więcej, jest ich całkiem sporo, zaś wybór na rynku stale się powiększa, bowiem nanoakwarystyka wciąż zyskuje na popularności. Na łamach bieżącego numeru Zeszytów Akwarystycznych dokonamy prezentacji kilkunastu gatunków „nano-ryb”, przedstawimy ich wymagania oraz doradzimy, jak dobrać najwłaściwszy gatunek do Państwa akwarium. Jest to o tyle istotne, że, niestety, bardzo często zdarza się, iż do małych zbiorników trafiają ryby zupełnie do tego nieodpowiednie. W dużej mierze przyczynia się do tego brak wiedzy lub ignorancja sprzedawców w sklepach, jak również brak zrozumienia przez początkujących akwarystów podstawowych potrzeb poszczególnych gatunków ryb. Do najczęściej popełnianych błędów należy umieszczanie w maleńkich 25-litrowych akwariach złotych rybek, bocji, zbrojników niebieskich, mieczyków, a nawet skalarów. Wśród prezentowanych poniżej gatunków znajdują się „sprawdzone” ryby, doskonale dające sobie radę nawet w maleńkim zbiorniku bez szkody dla ich dobrego samopoczucia. Są między nimi zarówno zwierzęta doskonale znane i hodowane w akwariach od dziesięcioleci, jak choćby neon Innesa, bojownik wspaniały czy prętnik karłowaty, wprowadzone do hodowli przed kilku-, kilkunastoma laty, ale już „zadomowione” i często spotykane (np. gupik Endlera czy razbora „Galaxy”), jak i nowości takie jak Boraras brigittae. Niektóre z prezentowanych ryb to gatunki „zapomniane” – niegdyś pospolite wśród akwarystów – obecnie zaś niemal niespotykane w handlu (drobniczka jednodniówka, skrzeczyk karłowaty, a nawet proporczykowiec z Kap Lopez). Nie brak również ciekawostek, takich jak głowaczek barwny czy kolcobrzuch karłowaty. A przecież to tylko propozycje – gatunków idealnych do nanoakwariów jest znacznie więcej, zaś ich opisy z łatwością zapełniłyby nie tylko jeden Zeszyt Akwarystyczny, ale opasłe tomiszcze… Tym bardziej więc zachęcamy do zainteresowania się nanoakwarystyką i… zapraszamy do lektury.

Targi_07_zpshdt9a0v5

Nano zbiornik,z wykorzystaniem jak dekoracji lawy wulkanicznej. 

Gupik Endlera
Ryby te najlepiej trzymać w stadzie z lekką przewagą samic. Bezproblemowo można łączyć je z innymi, małymi gatunkami o podobnych wymaganiach. W zupełności wystarcza im 30-litrowy zbiorniczek z silnym oświetleniem i wydajną filtracją. Konieczna będzie jeszcze grzałka, ponieważ gatunek ten lubi ciepło. Dno zbiornika należy wysypać dowolnym rodzajem właściwego dla roślin podłoża (gruby piasek lub drobny żwir) i urozmaicić, układając na nim kilka korzeni, kawałków drewna i kamyków. Ważna jest obecność roślin, najlepiej miękkolistnych gatunków takich jak rogatek, wywłócznik, kabomba, limnofila, mchy, pelia. Aby odchować jak najwięcej młodych, wskazana jest też roślinność pływająca, a zwłaszcza niezastąpiona w hodowli żyworódek wgłębka wodna, wśród gęstych plech której młode znajdują doskonałe schronienie. Woda powinna mieć temperaturę 26-27°C, odczyn w granicach pH 6,5-7,5 oraz być miękka do twardej. Ponieważ, jak każda żyworódka, „endlerki” wydalają do wody duże ilości produktów swojej przemiany materii, konieczne są regularne podmiany zawartości zbiornika, najlepiej ok. 25% raz w tygodniu.
Gupiki Endlera nie stwarzają również najmniejszych kłopotów z wykarmieniem. Zjadają praktycznie każdy rodzaj podawanego pokarmu na tyle drobnego, aby zmieścił się w ich filigranowych pyszczkach. Doskonale sprawdzają się: drobny, żywy plankton (solowiec, oczlik, mała rozwielitka), siekane rureczniki, różnorakie mrożonki (plankton, drobne larwy owadów, np. szklarka, czarny komar, drobna ochotka), a także wszelkiej maści suche płatki. „Endlerki” nie uszkadzają roślin, za to z zapałem objadają się glonami. Dodatek tego rodzaju pokarmu w diecie jest dla nich bardzo istotny, dlatego, nawet jeśli w akwarium glonów nie brakuje, wskazane jest regularne podawanie dobrej jakości pokarmów roślinnych, najlepiej z dużą zawartością spiruliny.
Podobnie jak inne „żyworódki”, samice gupików Endlera rodzą w pełni ukształtowane młode rybki. Niestety, ze względu na niewielkie rozmiary, nie są zbyt „wydajne” – młodych bywa niewiele, najczęściej od 5 do 15 szt. w miocie. Ich wykarmienie jest proste – wystarczy nawet roztarty i rozbełtany w wodzie suchy pokarm, choć znacznie lepsze efekty osiąga się, wprowadzając do jadłospisu maluchów żywe pokarmy w postaci drobniutkiego planktonu, takiego jak świeżo wyklute larwy solowca. Dobrze karmione młode rosną bardzo szybko i już po 2-3 miesiącach same przystępują do rozrodu. Niestety, gatunek ten nie należy do ryb długowiecznych – przeciętna długość życia tych pięknych, przypominających kolorowe iskierki rybek wynosi zaledwie ok. 8 miesięcy.

obraz-125
25 litrowy zbiornik w stylu Czarnych wód,mojej aranżacji.

Drobniczka jednodniówka (Heterandria formosa)
Drobniczki jednodniówki należą do rybek łagodnych i towarzyskich. Dla stadka złożonego z kilkunastu sztuk w zupełności wystarczy 20-litrowy zbiornik. Powinien być dość jasno oświetlony, tak aby dało się w nim wyhodować i utrzymać gęstą roślinność, oraz wyposażony w wydajny filtr. Z grzałki w akwarium można natomiast w większości przypadków zrezygnować, bowiem te drobniutkie rybki mają stosunkowo niewielkie wymagania co do ciepłoty wody. Akwarium powinno być gęsto zarośnięte roślinami. Jeżeli zależy nam na odchowaniu w akwarium jak największej ilości młodych drobniczek, obowiązkowo należy wprowadzić do niego wgłębkę wodną stanowiącą idealne schronienie dla narybku. Drobniczki tolerują temperaturę wody w zakresie od 20 do 26°C (przejściowo nawet od 15 do 30°C). Pozostałe parametry fizykochemiczne wody nie mają większego znaczenia. Należy tylko pamiętać, aby pozostawała ona krystalicznie czysta – oprócz wspomnianej już wydajnej filtracji konieczne są regularne podmiany min. 25% zawartości akwarium na tydzień.
Drobniczki zjadają zarówno pokarmy suche, jak i mrożonki oraz żywe bezkręgowce. Wielkość podawanego pokarmu należy jednak dopasować do ich drobniutkich pyszczków. Decydując się na karmienie suchym pokarmem, należy dobierać niewielkie płatki, najlepiej o dość dużej zawartości łatwo strawnego białka (min. 40%). W diecie tych maluchów ważną rolę odgrywa również dość znaczny dodatek glonów – jeżeli zbiornik jest „czysty” i nie ma w nim dostatecznej ich ilości, trzeba włączyć do menu maluchów dobrej jakości płatkowany pokarm roślinny. Drobniczki zaleca się karmić małymi porcjami dwa, a nawet trzy razy dziennie.
Rozmnażanie drobniczek w akwarium nie przysparza większych trudności, jednak każdy, kto po raz pierwszy zetknął się z tymi rybkami ma prawo być zaskoczonym ich sposobem rozmnażania. Samica rodzi bowiem żywe młode podobnie jak samica gupika czy mieczyka, ale w zupełnie innym rytmie. Po zapłodnieniu przez samca w jej organizmie zaczynają dojrzewać kolejne partie jaj. Ponieważ zawierają one mało substancji zapasowych („żółtka”) znajdujące się w nich zarodki odżywiają się płynem dostarczanym przez organizm matki. Rozwój poszczególnych partii jaj trwa, w zależności od temperatury w akwarium, od 25 do 35 dni. Doświadczalnie stwierdzono, że u jednej samicy może dojrzewać jednocześnie aż 9 partii jaj w różnym stadium rozwoju. W rezultacie takiego mechanizmu co 2-10 dni samica wydaje na świat nieliczne mioty potomstwa składające się z 1-11 osobników. Dobrze odżywiona samica jest więc praktycznie bez przerwy w ciąży, stanowiąc swoistą „maszynkę” do produkcji narybku. Powyższe zachowania rozrodcze wymuszają niejako na hodowcy rezygnację z tradycyjnie stosowanych w planowej hodowli „żyworódek” ażurowych kotników, w których umieszcza się ciężarne samice (musiałyby siedzieć w nich przez całe życie). Najlepszym sposobem jest wspomniane już bardzo gęste obsadzenie akwarium roślinami, ze szczególnym uwzględnieniem pływającej na powierzchni warstwy wgłębki. Na pocieszenie trzeba dodać, że drobniczki nie są tak łakome na własny narybek jak gupiki czy mieczyki, więc nawet przy tak ekstensywnym modelu hodowli z reguły udaje się odchować stosunkowo dużo młodych.
Nowo narodzone drobniczki są bardzo malutkie i wymagają początkowo bardzo drobnego suchego pokarmu podawanego w postaci zawiesiny lub, jeszcze lepiej, świeżo wyklutych larw solowca. Należy karmić je możliwie często, nawet kilkanaście razy dziennie. Obficie karmione rosną bardzo prędko, osiągając dojrzałość płciową nawet w wieku 35 dni. Starannie pielęgnowane dożywają w akwarium wieku 2-3 lat.

DSCN9252
Coś dla muszlowców wielopręgich. 

Neon Innesa (Paracheirodon innesi)
Neon Innesa należy do ryb stadnych i pokojowo usposobionych względem innych gatunków. Najlepiej trzymać w zbiorniku gromadkę co najmniej ośmiu tych rybek. Zadowalają się już 30-litrowym akwarium. Podłoże powinien stanowić drobny żwirek o możliwie ciemnej, najlepiej zupełnie czarnej barwie. Jako elementy dekoracyjne doskonale sprawdzają się korzenie oraz fragmenty drewna. Szczególnie wartościowym dodatkiem będą lignity, czyli kawałki skamieniałego drewna wydobyte ze złóż węgla brunatnego. Posiadają one piękny, soczyście brązowy kolor i delikatnie zabarwiają wodę, nadając jej bursztynowy odcień. Akwarium trzeba wyposażyć w grzałkę z precyzyjnym termostatem oraz w subtelnie, ale skutecznie pracujący filtr. Oświetlenie powinno być niezbyt jaskrawe, bowiem w takich warunkach opisywany gatunek wygląda najbardziej efektownie. Akwarium należy, przynajmniej częściowo, obsadzić cienioznośnymi roślinami, takimi jak mchy, mikrozorium, bolbitis czy anubiasy. Wskazana jest również obecność ocieniających dno roślin pływających. Neony Innesa wymagają wody o temperaturze 20-22ºC, lekko kwaśnej (pH 6,5) i możliwie miękkiej (najlepiej poniżej 3ºdGH). Bardzo pożądany jest dodatek garbników. W sposób naturalny można to osiągnąć, mocząc w wodzie akwariowej zeszłoroczne szyszeczki olchy (ok. 20 sztuk na 10 l wody). Dostępne są też gotowe preparaty do sporządzania tzw. „czarnej wody” imitującej warunki biotopu południowoamerykańskiego lasu deszczowego. Należy dbać, żeby woda zawsze była krystalicznie czysta – niezmiernie ważna jest jej skuteczna filtracja oraz cotygodniowe, regularne podmiany. Woda użyta do uzupełniania zbiornika powinna charakteryzować się takimi samymi parametrami jak woda już się w nim znajdująca.
Wykarmienie neonów jest bezproblemowe – z łatwością akceptują zarówno drobne pokarmy suche, jak i mrożone lub żywe.

pz7286_parapeciak
Granit nie wygląda naturalnie w akwarium,jednak w połączeniu z mchem i minimalizmem ma swój urok.Akwarium-parapeciak.

Neon błękitny (Paracheirodon simulans)
Występuje na terenie Wenezueli, Kolumbii i Brazylii w górnym odcinku Orinoko i Rio Negro. Dorasta do 3,5 cm długości. Przypomina neona czerwonego, ale lśniący pasek na jego boku jest nieco bardziej niebieski. Czerwona dolna smuga jest znacznie mniej wyraźna i w okolicach brzucha bywa niemal niewidoczna. Samce są nieco mniejsze i smuklejsze od samic.
Rybki te należą do zgodnych i towarzyskich. Należy trzymać gromadkę złożoną z co najmniej 8-10 sztuk. Wystarczy im już 30-litrowy zbiornik. Temperatura wody powinna utrzymywać się na poziomie 23-27ºC, pH – 5,0-6,5, zaś twardość – nie przekraczać 8ºdGH. Pożądany jest dodatek garbników. Neony błękitne są stosunkowo płochliwe i trudno się aklimatyzują. Trzeba im, zwłaszcza w początkowym okresie, zapewnić spokój i obfitość kryjówek. Pozostałe warunki chowu są takie same jak w przypadku neonów Innesa.
W celu rozmnożenia neonów błękitnych akwarium hodowlane należy przygotować podobnie jak w przypadku neona Innesa. Wypełniająca je woda powinna mieć parametry zbliżone do optymalnych (26ºC, pH 5,5, 3ºdGH). Ikra jest składana o zmierzchu. Młode wylęgają się po 24 godzinach zaś po 4-5 dniach zaczynają żerować. Narybek jest bardzo wrażliwy na jakość wody. Pod względem sposobu żywienia nie różni się od narybku neona Innesa.

Urban Aquaria - 13 Litre Nano Tank - 04

Bystrzyk Amandy (Hyphessobrycon amandae)
Zamieszkuje południowoamerykańską rzekę Araguaia oraz jej dopływy. Dorasta zaledwie do 2-2,5 cm długości (stąd zresztą wzięła się jego alternatywna polska nazwa stosowana przez część akwarystów – bystrzyk karlik). Odznacza się charakterystycznym, pomarańczowo-brązowym kolorem zmieniającym się w zależności od nastroju ryby i warunków panujących w akwarium. Znajdujące się w dobrej kondycji bystrzyki Amandy mienią się i niemal świecą w ciemności. Przez ich powłoki brzuszne dobrze widoczny jest srebrzysty pęcherz pławny. Wzdłuż kręgosłupa ciągnie się nieco ciemniejsza, wyraźna, brązowo-czerwona linia. Dymorfizm płciowy zaznacza się stosunkowo subtelnie: samice są nieco większe od samców oraz – szczególnie w okresie poprzedzającym tarło – mają bardziej wypukłe brzuszki.
Gatunek ten zadowala się już 30-litrowym akwarium. Doskonale czuje się w każdym, częściowo dobrze zarośniętym zbiorniku wypełnionym wodą o temperaturze 24-28ºC, odczynie zbliżonym do obojętnego oraz o w miarę niskiej twardości (im woda miększa, tym lepiej, bowiem ryby ładniej się wtedy wybarwiają). Zaleca się tylko, aby podłoże było możliwie ciemne, bowiem na takim tle kolory maleńkich bystrzyków wydają się bardziej intensywne.
Wykarmienie bystrzyków Amandy nie stanowi najmniejszego problemu. Zjadają suche pokarmy płatkowane oraz pokarmy mrożone (oczlik, solowiec, lasonogi). Uzupełniają swą dietę, podskubując pojawiające się w zbiorniku glony.

376489f25374572a

Boraras brigittae
Pochodzi z wód południowej części Borneo. W naturze dorasta maksymalnie do 3,5 cm długości, jednak w akwariach bywa przeważnie znacznie mniejsza. Posiada wrzecionowate ciało z charakterystycznym, również wrzecionowatego kształtu ciemnogranatowym pasem biegnącym wzdłuż linii bocznej. Szczególnie piękne są samce o intensywnie czerwonych łuskach i z czerwonymi zakończeniami płetw grzbietowej, odbytowej i ogonowej. Samice ubarwione są mniej krzykliwie – oliwkowobrunatnie z żółtawym odcieniem i prześwitującym przez skórę srebrnym pęcherzem pławnym.
Gatunek ten powinien być pielęgnowany w stadach liczących co najmniej 6-8 osobników. Zadowala się już 25-litrowym akwarium z niezbyt silnym oświetleniem i delikatną, ale wydajną filtracją. Najefektowniej wyglądają w stadach eksponowane w zbiornikach o możliwie ciemnym podłożu i dekoracjach (tak jak neony). Powierzchnię podłoża można wyłożyć wyparzonym, włóknistym torfem lub suchymi liśćmi. W akwarium należy umieścić kilka korzeni i kawałków drewna, za którymi dość płochliwe ryby znajdą kryjówki gwarantujące im dobre samopoczucie. Zbiornik musi być gęsto zarośnięty – polecać można zwłaszcza kępy mikrozorium, którego liście stanowią dla tych ryb jeden z ulubionych substratów do składania ikry. Kluczem do sukcesu w hodowli jest możliwie miękka woda (najlepiej poniżej 6ºdGH), o pH 6,0-7,0 i temperaturze 22-26ºC. Bardzo ważne jest utrzymanie jej w czystości poprzez regularne, dość obfite podmienianie.

xu6604_parapeciak2

„Mikrorazbora Galaxy” (Danio margaritatus)
Stadko złożone z 6-8 osobników tego gatunku z powodzeniem można pielęgnować nawet w 30-litrowej „kostce”. Rybki te doskonale czują się w typowych zbiornikach roślinnych, dlatego akwarium dla nich powinno być możliwie gęsto zarośnięte drobnolistnymi roślinami takimi jak wywłóczniki, moczarka, bebłek dwupręcikowy, rotala, heterantera oraz mchami, pelią, wgłębką itp. Należy zapewnić w nim silne oświetlenie, delikatną, ale wydajną filtrację oraz, ew. ogrzewanie. Woda powinna mieć temperaturę 22-24°C, odczyn 7,0-7,5 i twardość 8-12°dGH. Ryby te, wbrew powszechnemu mniemaniu, należą do stosunkowo wytrzymałych i mogą z powodzeniem adaptować się, a nawet rozmnażać w wodzie o różnych parametrach (od kwaśnej po zasadową i od miękkiej po twardą).
Gatunek ten wymaga bardzo drobnego pokarmu (dostosowanego swymi rozmiarami do wielkości maleńkich pyszczków tych rybek), ale – zwłaszcza po przyzwyczajeniu – obok żywych oczlików czy larw solowców bez problemu akceptuje drobne mrożonki, a także wysokiej jakości pokarmy sztuczne w płatkach. Rybki powinny być jednak żywione możliwie urozmaiconymi i pełnowartościowymi karmami, zwłaszcza, jeśli zależy nam na ich rozmnożeniu. Dlatego karmienie ich wyłącznie pokarmami suchymi, nawet najlepszej jakości, zdecydowanie nie jest wskazane. W diecie młodych i szybko rosnących ryb konieczny jest znaczny udział białka – w przeciwnym razie łatwo może dojść do często obserwowanych deformacji i zaburzeń ich wzrostu. Zaleca się też regularne podawanie im mieszanek multiwitaminowych, aby ustrzec je przed awitaminozami.

002_zpsgqgoqjqr

Kirysek sierpoplamy (Corydoras hastatus)
Pochodzi z Brazylii z rzeki Rio Guaporé. Dorasta zaledwie do 3 cm długości. Boki jego ciała są zielonkawe lub oliwkowe. Od łuku skrzelowego wzdłuż linii bocznej biegnie wąska, czarna linia przechodząca u nasady płetwy ogonowej w nieregularną plamę tego samego koloru. Druga, krótsza czarna linia jest widoczna wzdłuż tylnej części dolnej krawędzi boków ciała. Na płetwie ogonowej znajduje się kilka niewyraźnych czarnych i białych pionowych pasków. Pozostałe płetwy są bezbarwne. Samice różnią się od samców pełniejszą budową ciała oraz wydatniejszymi brzuszkami. Samce mają z kolei bardziej zaostrzony wierzchołek płetwy grzbietowej.
W odróżnieniu od innych kirysków gatunek ten chętnie przebywa również w górnych partiach akwarium. Zadowala się już 30-litrowym zbiornikiem z piaszczystym podłożem, kępami wysokich roślin i pewną ilością miejsca do swobodnego pływania. Należy pielęgnować stadko złożone z co najmniej 6-8 osobników. Wyżywienie jest bezproblemowe – ryby chętnie zjadają wszelkie drobne pokarmy żywe, mrożone lub suche.

11737136_1659935390895053_279339386_n
”Zagadnij gdzie jestem”  U mnie w muszelkowie. 

Kirysek malutki (Corydoras habrosus)
Pochodzi z wód wenezuelskiej rzeki Rio Salinas. Dorasta zaledwie do 3,5 cm długości. Jego ciało jest oliwkowoszare, półprzezroczyste z serią podłużnych, czarnych plam układających się poziomo wzdłuż linii bocznej. Płetwy są przejrzyste, niemal bezbarwne z seriami drobniutkich czarnych punkcików tworzących rozmazane smugi. Samce prawdopodobnie różnią się od samic nieco smuklejszym zarysem ciała.
Te drobne rybki są dość delikatne, dlatego podczas ich aklimatyzacji w nowym zbiorniku należy zachować szczególną ostrożność. Pozostałe warunki pielęgnacji i rozmnażania – jak w przypadku kiryska sierpoplamego.

Otocinclus vittatus
„Otocinklusy” powinno się pielęgnować w stadach liczących co najmniej 6 szt. Tym niewielkim rybkom wystarcza już 30-litrowe akwarium. Powinno być gęsto zarośnięte i z licznymi kryjówkami. Należy wyposażyć je w wydajny filtr, grzałkę i dość jasne oświetlenie. Woda powinna mieć temperaturę w granicach 22-28°C, pH 6,0-7,5 i twardość na poziomie 4-16°dGH. Konieczne są jej regularne podmiany.
Są to ryby typowo roślinożerne, które prócz glonów znajdujących się w akwarium chętnie jedzą różne suche pokarmy roślinne oraz warzywa (sałata, szpinak, kalarepa, ogórek, cukinia, marchew, dynia, kalafior, brokuły itp.).

akwa_2011-06-09 20.25.05
Kabomba,mech,gałęzatka korzeń – prosta aranżacja ozdobna dla bojownika,choć nie tak wygląda jego naturalny dom. 

Proporczykowiec z Kap Lopez (Aphyosemion australe)
Proporczykowca tego najlepiej hodować w akwarium gatunkowym. Wymaga niewielkiego (nawet 20 l), ale odpowiednio urządzonego zbiornika o wysokości nie więcej niż 20 cm. Należy go jasno oświetlić i wyposażyć w delikatnie pracujący filtr (bardzo dobre są do tego celu tradycyjne filtry gąbkowe napędzane pompką membranową). Jako podłoże najlepszy jest gruby piasek lub drobny żwir (do 1-2 mm średnicy ziaren). Jako dekoracji warto użyć drobnych kamieni, korzeni, kawałków drewna, lignitów i fragmentów łupin orzecha kokosowego oraz suchych liści dębowych lub bukowych. W akwarium powinno znaleźć się wiele zacisznych kryjówek, bowiem proporczykowce te są rybami dość agresywnymi i muszą mieć możliwość chronienia się przed złym humorem innych członków stada. Zbiornik powinien być możliwie gęsto obsadzony roślinami. Najlepsze są gatunki o delikatnych, pierzastych liściach. Dla zapewnienia w zbiorniku półcienia jego powierzchnię warto przykryć niewielką ilością roślin pływających. Temperatura wody powinna zawierać się w przedziale 20-24°C, pH 6,5-7,5 i twardość 2-4°dGH.
Proporczykowce zdecydowanie preferują pokarm żywy lub mrożony. Należy karmić je wodzieniem, larwą ochotki, rurecznikami, oczlikiem, larwą komara, rozwielitkami. W sytuacji awaryjnej można podać suche pokarmy naturalne liofilizowane.

Zdjęcie0891
30 litrów dla pary muszlowców wielopręgich.Można,choć nie na dłuższą metę. Po rozmnożeniu najlepiej myśleć o większym zbiorniku. 

Bojownik wspaniały (Betta splendens)
Samce bojownika wykazują skrajny terytorializm do tego stopnia, że natychmiast zaczynają walczyć ze sobą i to najczęściej aż do momentu, w którym któryś z nich zginie (lub ucieknie, jak przypuszczalnie często dzieje się w naturze). W akwarium oczywiście takiej możliwości nie ma i słabszy zawsze umiera (najczęściej zresztą giną oba samce, jeden w walce, a drugi po kilku godzinach lub dobach w konsekwencji poniesionych obrażeń). Dlatego jest absolutnie niedopuszczalne umieszczanie w akwarium więcej niż jednego samca tej ryby. W małych akwariach najlepiej pielęgnować pojedyncze samce – jeśli zbiornik jest gęsto zarośnięty samcowi do towarzystwa można dodać dwie lub trzy samice.
Dla samotnego samca bojownika wystarczy już 15-litrowy zbiornik, zaś dla rodziny (samiec plus samice) – 30-litrowy. Należy go szczelnie przykryć (bojowniki oddychają powietrzem znad wody, które musi być odpowiednio ogrzane) oraz wyposażyć w dość silne oświetlenie, filtr oraz grzałkę. Zbiornik powinien być możliwie gęsto zarośnięty, najlepiej delikatnymi, miękkolistnymi roślinami. Powinno w nim znaleźć się również nieco roślin pływających. W charakterze dekoracji pasować będą kawałki drewna i korzenie, w akwarium można umieścić również nieco łodyg bambusa imitujących trzcinowisko. Temperatura wody powinna wynosić co najmniej 24-25°C, zaś niektórzy eksperci zalecają, aby była jeszcze wyższa, nawet do 30-32°C. Jej twardość i odczyn mają mniejsze znaczenie, choć najkorzystniejsza jest miękka do średnio twardej (do 12°dGH twardości ogólnej) o pH w okolicach 7,0 (odczyn obojętny). Bardzo ważna jest natomiast czystość wody. Należy dbać o sprawne działanie filtra i regularnie dokonywać podmian w ilości co najmniej 25% zawartości zbiornika tygodniowo.
Pod względem wymagań pokarmowych bojowniki należą do ryb dość specyficznych. Niechętnie jadają standardowe sztuczne, płatkowane pokarmy. W akwarium należy podawać im żywe lub mrożone larwy ochotki, wodzienia i czarnego komara, a także rureczniki. Wiele firm produkuje natomiast specjalne pokarmy sztuczne przeznaczone dla tych ryb (zwykle opierają się one wyłącznie na liofilizowanych składnikach naturalnych). Ponadto, jako pokarmy uzupełniające, można podawać bojownikom żywy lub mrożony plankton (oczlik, rozwielitka) oraz, od czasu do czasu, drobno skrobane serce wołowe.
Jeżeli chcemy rozmnożyć bojowniki, parę tych ryb należy umieścić w niewielkim (10-15 l), bardzo gęsto zarośniętym akwarium. Nie powinno w nim zabraknąć roślin pływających oraz zwartych kęp, wśród których samica mogłaby znaleźć schronienie przed zbytnią natarczywością samca. Temperatura wody musi wynosić ok. 28-30°C, twardość – do 10ºdGH, zaś odczyn – być zbliżony do obojętnego. W takich warunkach samiec zwykle bardzo szybko rozpoczyna budowę pod powierzchnią wody niezbyt dużego, pienistego gniazda z pęcherzyków powietrza. W jego bezpośredniej bliskości dochodzi do tarła. Samica składa zwykle kilkadziesiąt ziaren ikry, która opada na dno. Obydwie ryby troskliwie zbierają ją i umieszczają wśród pęcherzyków gniazda. Na tym rola samicy się kończy, najlepiej delikatnie odłowić ją z akwarium, bowiem samiec, broniąc gniazda, może ją nawet zabić. Bojownik jest niezwykle troskliwym i oddanym ojcem. Wytrwale krąży wokół gniazda, atakując wszystko, co się rusza, w tym nawet znacznie większe od siebie ryby. Po ok. 24-30 godzinach z ikry wylęgają się młode. Początkowo pozostają one w gnieździe nadal pilnie strzeżonym przez ojca. W momencie, gdy zaczną je opuszczać należy odłowić również i samca, bowiem mógłby zacząć zjadać własny narybek. Zaleca się również obniżenie poziomu wody do 5-10 cm, bowiem takie warunki są dla młodych idealne.

317794_4946541540316_123249738_n

Dla miłośników naturalniejszych zbiorników. 

Prętnik karłowaty (Trichogaster lalius)
Zbiornik dla prętników karłowatych powinien być urządzony podobnie jak dla bojowników. Ryby te są jednak znacznie mniej kłopotliwe pod względem wyżywienia. W akwarium zadowalają się w praktyce każdym rodzajem pokarmu dostosowanego wielkością do rozmiarów ich otworów gębowych. Jeżeli jednak chcemy utrzymać ryby w jak najlepszej kondycji i doprowadzić je do tarła, karma powinna być możliwie urozmaicona i – obok pokarmów suchych – zawierać również mrożonki: larwę ochotki, wodzienia, czarną larwę komara, oczlika, rozwielitkę.

Kolcobrzuch karłowaty (Carinotetraodon travancoricus)
Pochodzi z wód słodkich Indii (podawane niekiedy w literaturze informacje, jakoby należał do ryb żyjących w estuariach, są nieprawdziwe). Dorasta zaledwie do 2,5 cm długości. Podobnie jak inne kolcobrzuchy odznacza się niemal kulistym, lekko wydłużonym ciałem z małą, łopatkowatą płetwą ogonową. Posiada charakterystyczny, żółto-zielony kolor z deseniem z ciemniejszych plam. Do pewnego stopnia potrafi zresztą zmieniać swe barwy, przystosowując się do otoczenia. U dorosłych ryb występuje dość wyraźny dymorfizm płciowy. Samce są jaskrawiej ubarwione oraz mają ciemną pręgę na brzuchu.
Kolcobrzuchy karłowate najlepiej pielęgnować w oddzielnym akwarium – zaleca się pielęgnację pojedynczej sztuki lub samca w towarzystwie dwóch samic. Wystarczy dla nich już 30-litrowy zbiornik, szczelnie przykryty (ryby mogą niego wyskakiwać) z dość silnym oświetleniem i wydajnym filtrem (najlepiej kubełkowym). Powinien być gęsto zarośnięty roślinami, tak aby samice mogły ukryć się przed ewentualną agresją samca. Zalecana temperatura wody to 24-27ºC, twardość w granicach 15ºdGH i odczyn zbliżony do obojętnego. Konieczne są regularne, obfite podmiany wody nawet do 40% pojemności akwarium tygodniowo.
Kolcobrzuchy rzadko akceptują suche pokarmy (jeśli już, to zazwyczaj są to karmy liofilizowane). Najlepiej karmić je mrożonkami: larwami owadów, rurecznikami, grubszym planktonem, drobnymi krewetkami i krylem.
Rozmnażanie kolcobrzuchów karłowatych w akwarium bywa dość problematyczne. Para ryb składa ikrę na miękkolistnych roślinach – doskonałym substratem są kępy mchu. Po stwierdzeniu obecności jaj dorosłe osobniki trzeba delikatnie odłowić. Larwy wykluwają się po ok. 5 dniach. Pierwszym pokarmem dla narybku powinny być żywe pierwotniaki. Mniej więcej tygodniowe maluchy mogą już zjadać świeżo wyklute larwy solowca. Gatunek ten w swym naturalnym środowisku jest narażony na wyginięcie.

DSC_0006_zps38f3d32c

Inne mniej popularne gatunki polecane do nanoakwariów to: Prętnik trójbarwny,Głowaczek barwny, Skrzeczyk karłowaty,Szczupieńczyk karłowaty,Drobnotka Nadobna,Muszlowiec Wielopręgi -choć tutaj zdania są podzielone i opinie sprzeczne. .Jak widać zatem gatunków do wyboru całkiem sporo, a nie jedynie krewetki czy ślimaki. Opisów Państwu oszczędzę gdyż i tak sporo tego wyszło .
Zródło: Zeszyty Akwarystyczne nr 9/2012 (33)

Na koniec,do posłuchania film autora Tramadolihydrochlor  jako uzupełnienie tematu.

Jedna myśl w temacie “Nano Akwaria

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s