Zabawa w Czarne Wody czyli jak samodzielnie przygotować korzenie.

Niejeden akwarysta zachwycił się tym biotopem ,ah black water…mroczna tajemnicza głebina kryjąca ogrom niespodzianek, niegościnne miejsce gdzie przetrwają tylko najsilniejsi i najlepiej przystosowani…tak,można zauroczyć się tym światem i obrać jako główny kierunek naszej przygody. Dla mniej obeznanych, cytuję krótką charakterystykę;

”Czarne wody Ameryki Południowej mają kolor herbaty, są bardzo przejrzyste (widoczność do 3 metrów), bardzo kwaśne do umiarkowanych (pH między 3,5 a 6) i wyjątkowo miękkie. Zawartość związków chemicznych jest śladowa. Można powiedzieć, że są prawie sterylne. Sporadycznie występują w nich rośliny i zwierzęta niższe (glony, pierwotniaki), co pociąga za sobą brak pokarmu dla skąposzczetów, skorupiaków i larw owadów. W czarnej wodzie nie znajdziemy prawie żadnych roślin wodnych, którym do życia niezbędne jest światło (mimo że woda jest przejrzysta, ze względu na jej kolor pewne zakresy widma świetlnego nie docierają do większych głębokości) i które źle znoszą tak kwaśne środowisko.

Otoczenie czarnych wód jest równie ubogie jak ich wnętrze. Tylko nieliczne gatunki roślin mogą przeżyć w mocno zakwaszonej glebie. Warunki wodne uniemożliwiają owadom rozmnażanie, w okolicach czarnych wód żyje więc znacznie mniej gatunków insektów niż w innych partiach lasów deszczowych. Niewielka liczba roślin i owadów oraz ryb powoduje, że także populacja zwierząt wyższych na lądzie jest znacznie uboższa. Wody czarne są więc swoistą pustynią na życiodajnym lądzie Ameryki Południowej.”

6bd7e6910d58d2b1med

W sklepach są sprzedawane korzenie dębu ,lub tzw japońskie oraz ze sosny bagiennej. Cena rośnie wraz z wielkością,za duży korzeń dębu mogą sobie policzyć nawet kilkaset zł.Wojowałem kiedyś z korzeniami na różne sposoby,oj długo…Można kupować,tylko po co skoro nasze lasy,łęgi olszyny,jeziora i rzeki pełne są często gotowych,pięknych dekoracji?
Jak zdobyć korzeń samodzielnie,czym się kierować? Jest kilka sposobów.

Ano udajemy się poza miasto na spacer. Szukamy drzewka które zostało wywrócone przez wiatr i ma odsłoniętą bryłę korzeniową. WAŻNE : Powinniśmy wiedzieć że to drzewo było martwe co najmniej rok. Inaczej czeka nas długotrwała preparacja by ”zabić” korzeń.
Im bardziej poskręcany tym lepiej. Odcinamy piłą korzeń z takiego drzewka no i mamy 1wszy okaz. WAŻNE : Nie każdy gatunek nadaje się do akwarium. Krzew bzu czarnego powinien być martwy i suchy co najmniej kilka lat jeśli chcemy go użyć w akwarium. Nie powinno się używać korzeni drzew iglastych ale to nie do końca takie proste o czym pozniej.
Dlaczego warto by korzeń był suchy i z martwego drzewa?
Po prostu,jest pozbawiony soków ,które ewentualnie mógłby wydzielać i psuć nam wodę.

2.
sposób pozyskania drewna do akwarium. Idziemy do łęgu,olszyny, miejsca podmokłe i zadrzewione olchą czarną,szukamy leżących w wodzie kawałków drewna,najlepiej tonących.Drewno z takich miejsc jest zazwyczaj tak nasiąknięte że od razu tonie, najlepiej też nadaję się do BW dlatego że zawiera dużo garbników,pomimo miękkości jest trwałe i to gatunek typowy dla takich miejsc przez co bliski rybom ze środowiska.

3
.Drewno z wody,jeziora,rzeki. Tu możemy znalezc okazy już spreparowane przez naturę,tonące,i najbardziej ryzykowne,o czym pozniej. Nie bierzemy korzeni rosnących pod wodą przy brzegu ,tych poskręcanych gdyż trudno je pozyskać i są jeszcze żywe.

4. Drewno z torfiska. Najtrudniejsze do znalezienia samemu i najbardziej cenione. Jednak jest sposób jak łatwo je zdobyć,o czym za chwilę.

Najlepszą porą do poszukiwań jest pózna jesień,wczesna wiosna,lub bezśnieżna zima jakie miewamy od paru lat.

korz_4

SAMODZIELNA PREPARACJA DREWNA I KORZENI.

W przypadku korzeni mniejszych i suchych jest łatwo, oczyszczamy ,oskrobujemy z kory,myjemy.Nie staraj się na siłe zdjąć całej kory z miejsc trudno dostępnych,tą cienka brązowa warstwą która zostaje chętnie pożywią się zbrojniki lub ślimaki. Po takim oczyszczeniu korzenia gotujemy go , w starym garnku (ponieważ brudzi) w wodzie nasyconej solą naturalną. ( Nie jodowaną ani kuchenną ) Zabije to wszelkie mikroorganizmy w drewnie a korzeń będzie pozniej łatwiej tonął. Można gotować wiele godzin,można krótko. Następnie namaczamy korzeń w zimnej wodzie tak samo z dodatkiem soli i nadmanganianu potasu ( do kupienia w aptece za 5zł) ,obciążamy kamieniami do momentu aż drewno będzie samoistnie tonąć .
W międzyczasie zmieniamy tą wodę jeśli korzeń barwi (drzewa owocowe) Cały proces namaczania trwa tydzień,dwa ,trzy.,miesiąc lub kilka. Wszystko zależy od gatunku drewna i jego nasiąkliwośći. Jeśli po dłuższym czasie korzeń nie tonie, przywiązujemy żyłką pod niego cienki kamień i umieszczamy w akwarium. Nie panikujmy jęśli po jakimś czasie zaczną się pojawiać na nim białe plamy pleśni,to normalne i zdarza się a dla zbrojników jest to przysmak.
Odnośnie sposobu torfowego, jeśli nam się nie spieszy to nie namaczamy korzenia ani nie gotujemy tylko po oczyszczeniu z kory zakopujemy w torfisku latem na około 2 miesiące.Im dłużej tym lepiej, a zyskamy pełnowartościowy korzeń do akwarium.

Mokre i tonące drewno olchowe: Tu jest prościej, interesują nas mniejsze kawałki, oczyszczamy z wierzchu z miękkiego drewna nożem lub skrobakiem ,wygotowujemy i można umieszczać w akwarium. Dlatego że to drewno jest bardzo nasiąkliwe wystarcza samo gotowanie,temperatura dojdzie wszędzie. Jeśli są to dłuższe gałezie to sparzamy i moczymy standardowo z dodatkami. Szukamy go w olszynach,łęgach,terenach podmokłych.

Drewno z jeziora,rzeki.Wszystko pieknie,natura spreparowała za nas.
Ale jednocześnie stało się ono domem dla wielu larw,drobnych skorupiaków. Większość z nich rybki potraktują jako pokarm ale jeśli zależy nam na ich zdrowiu to nie powinniśmy ryzykować. Mniejsze kawałki wygotować,a co z dużymi korzeniami do kilkuset litrowych akwarium ? Tu musimy użyć myjki cisnieniowo parowej która zerwie martwe drewno,wypłoszy robaczki i wygładzi kształty. Zabieg powtarzamy wielokrotnie,można sparzać wrzątkiem. Rozmawiałem z paroma właścicielami sklepów zoologicznych,tak właśnie przygotowywali oni samodzielnie zdobyte korzenie do akwariów wystawowych gdzie trzymają duże ryby.

Drewno drzew iglastych. Oficjalnie nie nadaje się,z uwagi na wydzielanie żywicy etc. Nie oficjalnie znam osoby które trzymają w akwarium korzeń jałowca,sosny zwyczajnej po krótkim przygotowaniu bez szkody dla ryb. Jak to możliwe? Cały myk polega na tym że żywica rozpuszcza się dopiero w temperaturze 75c i wtedy może szkodzić organizmom wodnym.Wygotowany wielokrotnie suchy korzeń nie powinien nic wydzielać,ale jeśli to się zdarzy i rybka skubnie sobie żywicy to po niej gdyż dojdzie do sklejenia bądz zatkania otworu gębowego,narządów wewnątrz. Osobiście nie stosuje korzeni iglaków i jeśli ktoś chce spróbować to na własną odpowiedzialność.

Korzeń bzu czarnego. Że nie wolno stosować ponieważ zawiera trującą sambunigrynę z grupy glikozydów cyjanogennych to mit. Owszem zawiera ale tylko w owocach i częsciach zielonych rośliny. Sam korzeń dobrze wysuszony i martwy po preparacji możemy
użyć.

Korzeń dębu. Najbardziej ceniony i poszukiwany.Łatwo tonie,trwały i o ciekawych kształtach. Szukamy go jesienią lub wczesną wiosną w starych zagajnikach dębowych,najlepiej w miejscu gdzie dziki żerowały na żołędziach, można znalazezc już wykopane ciekawe kawałki

Najlepsze gatunki drewna:Dąb,olcha czarna,jesion,klon,buk z barwiących mirabelka,tarnina,śliwka,wiśnia,czereśnia.

blog_xd_735388_3343970_tr_dsc00014

Uwaga: Mimo najdoskonalszej preparacji,mimo kupienia najdroższego korzenia ze sklepu,może zdarzyć się tak,że zaczną na nim rosnąć białawe naloty,pleśnie czy inne cuda. Nie należy się tym zrażać ani przejmować. Dzieje się tak dlatego,że woda w naszym akwarium jest nośnikiem rozmaitych bakterii,zarodników pleśni,pierwotniaków itd. Nawet ”zabijając” korzeń gotowaniem czy chemią,umieszczając go w akwarium dajemy naszym mikrobom doskonałą pożywkę i warunki do osiedlenia się. No i czytamy potem na forum ; Ratunku,mam pleśń na korzeniu! Zazwyczaj mija samo,jeśli nie,można zaopatrzyć się tymczasowo lub na stałe w zwierzątka dla których takie obrzydlistwa są przysmakiem,czyli wszelkie zbrojniki,ślimaki,krewetki,czy molinezje.

Nie zapominamy o szyszkach olchy,liściach dębu,buku,orzecha włoskiego przy aranżacji biotopu. Można też użyć wysuszonych i sparzonych cienkich gałązek brzozy lub wierzby mandżurskiej.

Z roślinności najwłaściwsza będzie pistia rozetkowa lub limnobium rozłogowe które ocienią zbiornik i nadadzą klimatu. Można też dać wgłębkę wodną lub rzęsę. Jako podłoże piasek bielicowy lub kwarcowy,będą najwłaściwsze. Więcej o czarnych wodach przeczytasz tutaj:
https://akwarystykatradycyjna.wordpress.com/2015/03/15/czarne-wody-pogadanki-w-temacie/
korzenie_wanna

4 myśli w temacie “Zabawa w Czarne Wody czyli jak samodzielnie przygotować korzenie.

  1. Krzychu pisze:

    Fajny artykuł. Jednak powielanych jest kilka stereotypów, wręcz mitów, jak ten o korzeniach drzew iglastych (chociaż tu poddałeś „żywicę” w wątpliwość). Z drzewa Opuva, pozyskuje się żywicę do produkcji terpentyny i nikt tych korzeni nie preparuje przed wysłaniem do europejskich sklepów akwarystycznych, ani żaden akwarysta też ich nie preparuje. Podobnie z korzeniami „japońskimi” i Mopane. Usuwane są tylko piaskarką kawałki kory i to wszystko. Do akwarium nadaje się każdy MARTWY korzeń, bez gotowania w soli, ługu, kwasie itp. Trzeba tylko usunąć spróchniałą i przegniłą tkankę.

    Polubienie

  2. Pablito pisze:

    super artykuł, w końcu wszystko w jednym miejscu. jedyne z czym mógłbym polemizować to te liście dębu i szyszki olchy – to mało biotopowe. Ja szukałbym liści i elementów martwych z tego biotopu. Co do samych korzeni to wydaje mi się z kolei, że tutaj każdy się nada bo ciężko rozpoznać czy to dąb czy jakiś egzotyk. W każdym razie ja tak mam :).

    Polubienie

  3. Adam pisze:

    Bardzo fajny tekst ,super jest odkryć że ktoś ma takie same metody pozyskiwania korzeni i ich preparowania .W 2013 r. w rozmowie telef.z pewnym autorytetem medialnym przedstawiłem pomysł zakopania w torfowisku okorowanych [martwych]korzeni drzewa liściastego to usłyszałem że ich szkoda bo tam będą gnić i nie będą się nadawać do akwarium[a miałem na myśli akwarium czarnych wód]. Co prawda z pomysłu nie skorzystałem [brak środka transportu]ale o nim nie zapomniałem.od 2 lat mam środek transportu i dzięki znalezieniu tej strony inter. mam dopiero od 3 lat]łatwiej mi realizować moje pomysły na akwarystyczne hobby.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s