Idzie zima

Idzie zima…

Dziś kochani zajmiemy się rozważeniem paru tematów o które proślilście,odpowiemy na pytania oraz być może komuś się oberwie czego jednak wolałbym uniknąć.

Liście w akwarium,co powinniśmy wiedzieć ABC.

Używamy ich dzisiaj w rozmaitym celu,korzystając z dobra wikiwiedzy nowoczesnej akwarystyki…jedni w celach dekoracyjnych dla uzyskania klimatu,inni dla zmiany parametrów wody,jeszcze inni jako karmę dla krewetek,zbrojników,ślimaków. Rozkładające się liście uwalniają do wody garbniki (ale nie tylko) oraz cały proces gnicia powoduje zbliżenie procesów chemii wody w naszym akwarium do naturalnych warunków przepływającej przez las rzeki. W akwariach używamy liści z głownie 3 gatunków drzew rosnących w naszym kraju,są to dąb szypułkowy i bezszypułkowy,Buk,orzech włoski. Niektórzy stosują też liście olchy czarnej lub ketapangu,ten ostatni interesuje nas najmniej jako że nie możemy go pozyskać darmowo ponieważ nie występuje w polsce. Teraz po kolei,czym po krótce charakteryzują się używane liście :

Dębu-wydzielają garbniki,oraz w większej ilośći zakwaszają lekko wodę.Dobre na dno,aby stworzyć naturalny ”dywanik” dla pielęgniczek.

Orzech włoski– Rozkłada się w akwarium najszybciej, posiadają duże właściwości przeciwzapalne, bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwrobacze w akwarium przyjmują role naturalnego antybiotyku. Mogą zabarwić wodę,niegdyś wywaru z tych liści używano do barwienia włosów.

Buk-Zwany też polskim ketapangiem.Bardzo trwały i dekoracyjny w akwarium,własciwości podobne do poprzednich.

Morwa– Niektórzy ”kreweciarze” stosuja także liście morwy ,ze względu na jej cenne właściwości takie jak
dostarczają do wody garbników, flawonoidów i kwasów organicznych. Ponadto są bogatym źródłem protein i aminokwasów. Zawierają witaminy (A, B1, B2) oraz
cenne minerały (Magnez, Sód, Potas, Cynk, Żelazo)

Liście brzozy-z garbnikami pewnie tak samo,po za tym na pewno nie szkodzą.

Innych liści w zasadzie nie stosowałem,niektórzy twierdzą że nie można bo trujące itd…w każdym razie poligon do doświadczeń otwarty,możecie spróbować z jesionem,lipą itd. Ewentualnie poświęcicie klika ryb dla ”dobra nauki” ale chociaż wiedza akwarystyczna zostanie poszerzona 🙂

Preparacja.
I tu mamy kilka sposobów. Przede wszystkim liście powinny być suche-jeśli nie są,to suszymy. Zazwyczaj wystarczy żeby poleżały 2 dni w ciepłym miejscu.Można sparzyć je wrzątkiem lub wygotować-wtedy jednak będą w akwarium rozpadać się szybciej i krócej nacieszą nasze oko.Znacznie lepszym sposobem jest moczenie na zimno w wodzie z dodatkiem nadmanganianu potasu,moczymy tak kilka dni.Nadmanganian do kupienia w aptece w tabletkach lub proszku za około 5zł. Zaletą tej metody jet też to że będą od razu tonąć. Jednak najlepszym sposobem jest naturalny-liście zbierane z drzewa w czasie mrozów,nie wymagają żadnej już preparacji,można tylko opłukać. Czwarta metoda,dla akwarystów naturalnych heh. Liscie tylko suszone,nie poddane żadnej preparacji pakujemy od razu do akwarium. Coś tam niby ryzykujemy zdrowiem ryb,ale w praktyce znam osoby które zawsze tak robią i w akwarium wszystko gra.
Zielone liście. Czasami jest tak że pora roku nie pozwala na pozyskanie interesujących nas liści,można wtedy posłużyć się zielonymi. Zebrane z drzewa suszymy lub mrozimy w zamrażarce. Po mrożeniu trzeba dać im ”odparować” i wysuszyć.Te zabiegi mają na celu pozbycie się świeżych soków z liścia które mogą być toksyczne dla ryb.

Wyskakiwanie ryb.
Większość z Was miała z tym problemem styczność w następujący sposób- przy sprzątaniu lub rano coś bliżej nieokreślonego kula się po podłodze.Ble,zasuszona rybka! Zwłaszcza jak się nadepnie bosą stopą. Czemu nasz pupilki opuszczają tak przeznaczone im środowisko wodne? Postaram się opisać na przykładach. Ostatnio zgasiłem na chwilę światło w jednym akwarium po czym zapaliłem ponownie.Patrzę-po blacie kica sobie neon. Zatem pierwszy czynnik-strach. Ryby boją się gaszenia i zapalenia światła,a niewielu z nas korzysta ze ściemniaczy lub oświetlenia nocnego,które oswoiło by ryby z zapadającą ciemnością i przygotowało do snu. Cechuje to zwłaszcza nowo nabyte ryby jeszcze nie obyte z rytmem dnia w naszym akwarium. Boją się też puknięć,uderzeń i od tego w zasadzie nie ma wyjątków. Moje ryby w akwarium ogólnym zawsze przy zapaleniu bądz zgaszeniu światła tworzą ławicę-odruch obronny. Wyskakiwać też mogą kiedy wystraszą się żerującej ryby dennej,a neony nawet dotykającej ich wąsami krewetki (póki się nie przyzwyczają.) Wąsy=sum=połknięcie. Drugi powód-coś rybom w wodzie nie pasuje. Może to być jej szeroko rozumiany skład chemiczny,odczyn lub temperatura.
3. Podczas żerowania. Moje brzanki gdy zbliża się pora karmienia zbijają się w jedną kłębiącą masę i wtedy zaczyna się popis skoków-gdyby nie szyba lub pokrywa wytraciłbym już większość z nich.W ten sposób przypominają mi że już pora ,bym przestał pisać w necie głupoty i dał im jeść. Ostatnio obserwuję taką sytuację-nad jednym z moich akwariów fruwa sobie muszka owocowa.Fruwa sobie,fruwa…nagle 3 sztuki ze stada danio pręgowanych odłączają się od grupy i zaczynają pływać bliżej powierzchni.Potem -rozpęd i skok. Pierwszy wylądował od razu za szafką,2 kolejne miały szczęście i spadły do wody.Muszki oczywiście nie udało im się złapać. Musiałem zlewać wodę by odsunąć szafkę i ratować dzikiego łowcę. Jest to jak najbardziej naturalna reakcja u tego gatunku i nie ma się czemu dziwić. Problem nasilił się gdy w akwarystyce zaczęły być stosowane tzw belki oświetleniowe,i ja skusiłem się na ten wynalazek.Zaletą zastosowania belki jest dobra wymiana gazowa jak i szybkie parowanie-co w moim porzypadku zastępuje podmiany wody poprzez uzupełnianie ubytków. Niegdyś popularna szyba ograniczała straty w obsadzie,czasem przez jakąś boczną szczelinę pojedyńczej rybie udawało się wydostać.W ”zdrowym” akwarium ryby nie powinny wyskakiwać, ale na czynniki typu strach lub polowanie mamy mały wpływ i ciężko je przewidzieć.

Gatunki utalentowanych skoczków.
Tak naprawdę każda rybka może wyskoczyć,ale niektóre są w tej dyscyplinie wybitnie uzdolnione.Wymienię gatunki które sprawiły mi pod tym względem największy zawód. Nie spotkałem się nigdy tylko z przypadkiem wyskakującej welonki.

Mieczyk hellera,platka,kardynałki i wszystkie gatunki danio,pstrążenice,szczupieńczyki,proporczykowce,brzanki,kosiarki, kiryśnik, i masa innych. Komentarze do poszczególnych gatunków:
Mieczyk-zwłaszcza jeśli mamy większą liczbę samców.
Danio-skaczą nałogowo.
Gurami dwuplame-potrafią upatrzoną sztukę własnego gatunku ganiać tak aż zdesperowany delikwent opuści niewygodne towarzystwo. Nie chcą powiedzieć czym się kierują.
Kiryśniki: Podczas pobierania powietrza lub przestraszone.
Miałem kiedyś i taką sytuację,pewien zbrojnik wyskakiwał notorycznie przez filtr kaskadowy lub szczeliną,co drugi dzień lub co kilka znajdowałem go na podłodze. Zawsze na czas. Pewnego razu jednak spozniłem się nieco z ratunkiem,i wyparowały mu oczy,dopiero zaprzestał skoków i żył jeszcze około roku. Tak że trudno jest czasem dać jednoznaczną odpowiedz czym ryba się kieruje,zwłaszcza jeśli innym do skakania się nie spieszy.
Wyskakiwanie krewetek: Zdarza się chociaż o wiele rzadziej niż ryb. I myślę że głównym czynnikiem jest tutaj strach-krewetka potrafi ”odskoczyć” pod wodą gdy wystraszy się jakiejś ryby-wystarczy że zrobi to w niewłaściwym kierunku. Krewetkę trudniej umieścić z powrotem w akwarium ponieważ jest delikatniejsza,trzeba to zrobić tak by jej nie uszkodzić.Najlepszym sposobem wydaje mi się podniesienie jej za wąsik-i jak na sznurku przenosimy do akwarium.

Pranie mózgu trwa.
Miało się komuś oberwać ,no to jedziemy…Jakieś póltora roku temu pamiętam pomagałem przy zmianie wody w 350 litrowym zbiorniku,czas gonił a trzeba było skończyć. Wody starej zostawiliśmy małą ilość, po skończonym czyszczeniu ,(co było konieczne ponieważ akwarium było nieruszane ponad 5 lat) zaczęlismy urządzać je na nowo.Akwarium to szeroko pojęty ogólniak,znajdują się w nim welony,skalary,danio,mieczyki,kiryski,gupiki, neony ,zbrojniki.Całe to towarzystwo nie bacząc na to co piszą o nich w książkach żyje sobie dobrze,sporadycznie rozmnaża.W tym akwarium temperatura zależna jest od pory roku-teraz w sezonie zimowym wynosi 21c. Wodę daliśmy prosto z kranu,ryby wpuszczone od razu,miały na sobie bąbelki powietrza.Zdechł może jeden skalar przez 1,5 roku. Do czego zmierzam ? Niektórzy doradzając na forach piszą; Akwarium musi dojrzewać 2,3 tygodnie -minimum. Jednak w praktyce możemy wpuścić ryby do akwarium z odstaną wodą które nie czekało aż tyle i jeśli są w nim rośliny przeżyje 95%-97 z obsady ,a żeby miały jak niektórzy twierdzą wszystkie paść kranówa musiała by być wyjątkowo złej jakości. Inna rzecz na którą bardzo zwracają uwagę nowocześni akwaryści to chemia i testy wody. Zwłaszcza gdy chcą komuś pokazać swoją wyższość piszą nowicjuszowi ”Podaj parametry wody ”. Zachowanie co najmniej śmieszne jeśli nie żałosne. I teraz wbiję sobe gwozdz do trumny i stracę resztę szacunku jeśli kiedykolwiek go miałem-uważam że robienie testów jest całkowicie zbędne doświadczonemu akwaryście,jak i tym bardziej nowemu który słucha się rad kogoś doświadczonego. Testy kosztują z tego co mi wiadomo jakieś 40-60zł, te bardziej szczegółowe jeszcze więcej.Jest to kolejny niepotrzebny drenaż portfela w tym hobby.Zaraz zasypią mnie gimnazjaliści regułkami ”każda ryba ma inne wymagania co do wody! ” trzeba im je zapewnić. Jak pokazuje życie,nie trzeba z powodów które opisywałem już dziesiątki razy.Dalej,nowocześni twierdzą że dawna wiedza akwarystyczna jest nic nie warta i nie ma dzisiaj zastosowania. Ja natomiast jestem pełen podziwu dla starej daty akwarystów którzy sami musieli budować napowietrzacze,grzałki,filtry, i wiele innych rzeczy. Przy ogólnym braku dostępu do wiedzy i techniki.Dziś natomiast 19latek pójdzie do sklepu,za kieszonkowe od rodziców kupi filtr i napisze na forum doświadczonemu akwaryście że jego wiedza jest nic nie warta.Również trzeba być przygotowanym na ataki regułkami książkowymi typu ”kirysek ryba stadna trzymamy minimum 6 sztuk” To piękne że dzieci tak szybko się uczą,ale też młodzież reaguje zbyt pochopnie-bo jak wytłumaczyć komuś że trzymam jednego kirysa nie po by czuł się dobrze w stadzie tylko po to by zjadał to czego krewetki nie dadzą rady? Pomimo że w akwarium obok mam ich całe stado około 30tu. Stado w naturze minimalne to jakieś 50 osobników. Człowiek to też zwierzę stadne-i wiemy bardzo dobrze że nie każdemu człowiekowi dane jest w ”stadzie” żyć,cierpi w samotności bez porównania bardziej niż rybka. Ryby głosu nie mają, to czy im dobrze czy źle okazują swoim ubarwieniem i zachowaniem. I to jest fakt. I z tym się zgodzę,dlatego posiadając umiejętność oceny samopoczucia ryby nigdy nie zgodzę się z twierdzeniami że akwarium prostokątne 20 czy 30 litrów to za mało dla neonów innesa. Co innego w kwadratowych kostkach gdzie ryby przyzwyczajone do pływania wszerz ,mają do dyspozycji pływanie góra-dół co jest dla nich wysoce niekomfortowe ,chociaż jeśli chodzi o neony to będą one się trzymać na środku przy dnie niewiele pływając i ”na upartego” można je w takiej kostce trzymać jeśli ktoś traktuje akwarium wyłącznie jako ozdobę nie dbając o wygodę ryb.

O co chodzi.
Jak ktoś dobrze z Państwa ujął przy rozmowie ze mną-nie chodzi o dobro ryb. Tylko o to by sprzedać jak największe akwaria,co za tym idzie droższy sprzęt i na tym zarobić.To jest komercjalizacja i spaczenie tego pięknego hobby.Fora pełne są trolli z korporacji-którzy w zamian za darmowe sprzęty bedą pisać co im każą np (dla neonów min 50 litrów) by zleceniodawca zarobił jak najwięcej. Czasem nie jest to świadome działanie tylko wynik wiary w święty internet i tego co się w nim naczytali.A czasami ktoś,często właściciel forum otrzymuje darmowe akwaria i filtry na testy,a po czym pisze w poradach tak jak zaleca producent,mając z tego pokazne profity dla swojego hobby. Tak zwane ”Nowoczesne normy” do niektórych ryb,np dla neonów minimum 60cm długości akwarium,dla danio pręgowanego już 80,nie są poparte niczym,żadnymi badaniami tylko czyimś wymysłem i wszelkim bredniom o złym samopoczuciu ryb w mniejszych akwariach przeczą pokolenia ryb które uchowały się i żyły często w znacznie mniejszych. Kluczem jest tutaj odpowiednie biotopowe urządzenie akwarium oraz dbanie o jednogatunkowość. Nie wiem jeszcze jak mam opisać to prościej bo chyba się nie da.Sam posiadam 15 innesów w 24 litrach oraz kardynałki w 25 litrowym. I gdybym widział że coś im z tego powodu dolega czy czują się zle,głosiłbym tutaj inne wieści.

3 myśli w temacie “Idzie zima

  1. magda pisze:

    znalazłam tego bloga przez przypadek, i doslownie Bogu dziekuje ze tak sie stało; myslalam ze tylko ja mam podobne poglady. Pomijajac fakt ze akwarystyka została przeksztalcona w taki sam biznes jak inne aspekty życia i ludziom ciezko w to uwierzyc, chcialam dodac ze blog bardzo(BARDZO) potrzebny bo kładzie nacisk na nature i nierozerwalny zwiazek z nia w kotekscie akwarium. Poniewaz po 20 latach wracam do tego hobby szukalam jakiejs formy poradnika- przewodnika, ale bez nachalnosci i komercji, to jest dokladnie to czego szukalam, ale balam sie ze juz nie znajde. Dobra robota, swietne informacje, wielkie dzieki za to!

    Polubienie

  2. Sebastian Marek Rytel pisze:

    Świetny blog, czytam już od kilku godzin i nadal zajmująca lektura. Poczucie humoru, dystans do siebie i, tak rzadko w dzisiejszych czasach czasach spotykany, zdrowy rozsądek. Gratuluję i dziękuję.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s