Jestem,jestem

Jestem,jestem…

Nie odzywałem się tyle czasu bo…miałem szlaban na komputer 😀 Urządzałem ostatnio 2 akwaria,a wiecie jak jest gdy się coś zamawia… czekałem łącznie 5 tygodni żeby wszystko skompletować, bo samo założenie akwarium gdy już się wszystko ma to godzinka jak dla mnie. Zastanawiałem się też do ostatka czy kupić kostkę z logo aquaela za 180zł czy akwarium prostokątne za 30zł…zgadnijcie co wybrałem…I nie ze względu na cenę tylko dlatego że stwierdziłem , wszystkie aranżacje w kostkach jakby nie były piękne wyglądają sztucznie ,i poza krewetkami za bardzo nie ma co w nich trzymać. Gdybym zmienił zdanie kostka będzie stać pusta a ja będe leciał po nowe akwarium…natomiast w prostokątnym można urządzić i krewetkarium i jakiś biotop,oraz jest to lepsze dla ryb ,ponieważ w kostkach pływają zazwyczaj z góry na dół i męczą się. Dawno juz miałem coś napisać,bo przecież przekroczyliśmy już 1000 polubień a więc jest co świętować…otwieram zatem butelczynę ze schłodzoną….wodą z mojego akwarium,i wznoszę toast ;Zdrowie akwarystyki tradycyjnej! Na pohybel nowoczesnym 😛  Za chwilę przegonimy sławny akwaświat.net a tak mną pogardzali i pogardzają (smuteczek). Uśmiałem się ostatnio gdy przekazano mi że na mojej stronie prezentuję negatywne podejście do akwarystyki tradycyjnej i chcę gloryfikować czasy kiedy nikt nie przejmował się tym co miał w akwarium Serio? Nie wiedziałem. Muszę chyba założyć tam konto i zaglądać częściej aby dowiedzieć się czegoś o sobie.Tak,jesteśmy już wszędzie,akwarystyka tradycyjna jak zaraza rozszerza swoje wredne macki… Jako że lajków przybywa nam w postępie geometrycznym ,(chyba robicie mi jakąś reklamę za co dziękuję serdecznie) a akwaświat stoi w miejscu,forum upada co piszą ludzie w tematach które są od razu przenoszone do kosza, rozumiem więc rozgoryczenie. Ale zostawmy ich we własnym ”akwaświecie”. Przy okazji,jeśli chcecie bym poruszył jakiś temat,napiszcie do mnie na mail lub w prywatnej wiadomości na fb.

Rośliny błotne czy akwariowe?
Często ,zdecydowanie za często spotykam sklepach fittonię lub sindapsusa sprzedawane jako rośliny wodne.Pod wodą wyglądają ładnie i dekoracyjnie,fittonia liście w różową kratkę,sindapsus śliska zieleń i jędrne liście. Pod wodą są w stanie przetrwać te kilka tygodni ,po czym obumierają. Ale sprzedawca zawsze może powiedzieć że czegoś Ci w akwarium brakowało,składników odżywczych na przykład i pomocny sprzedawca sprzeda z chęcią nową roślinkę plus nawóz. Znowu zgnije,powie że masz niewłaściwe podłoże..i chętnie doradzi wybór odpowiedniego w swoim sklepie. Za trzecim razem albo skumasz że coś jest z tymi roślinami nie tak,albo uwierzysz sprzedawcy że masz niewłaściwe światło…fittonia i sindapsus to najzwyklejsze rośliny doniczkowe.

Nowo kupione ryby. Karmić czy nie?
Pytanie może wydawać się absurdalne,ale często w wielu książkach czy publikacjach można przeczytać zalecenia aby nie karmić nowych ryb przez 2 dni. Mój komentarz i werdykt…głupota. Dlatego że ryby przebywające w sklepie zazwyczaj są osłabione i w gorszej kondycji niż pod opieką tradycyjnego akwarysty. Aby na pytanie odpowiedzieć przyjrzyjmy się jak wygląda proces wpuszczania ryb. Woreczek do wody na 15 minut dla wyrównania temperatury rozumiem. Ale nie rozumiem już zalecenia stopniowego mieszania wody akwariowej z wodą w worku,skoro ryba na przystosowanie się do nowych warunków wodnych potrzebuje kliku dni. Ostatnio,wpuszczam neony do akwarium,pochowały się przy dnie i dyszą. Posypałem karmy,zaczeły jeść i od tej chwili stres minął,zaczeły się zachowywać normalnie,badać otoczenie.Trzeba tej karmy posypać choćby dlatego żeby ”odwrócić uwagę” od stresującej sytuacji,i dla wzmocnienia osłabionej kondycji. Przy wpuszczaniu ryb do ogólniaka jest jeszcze inaczej,zasiedziałe ryby podpływają i straszą nowych przybyszy,a jeśli gatunek jest mniejszy próbują traktować jako karmę…dlatego i ja tak zawsze robię, należy w tym miejscu co zwykle posypać karmy aby nasze ryby się zajęły,a w drugim końcu akwarium wpuszczać nowe.Nowe też na tym skorzystają coś tam sobie chwytając. Przy okazji-dowiedziałem się od pewnego hodowcy że red cherry jedzą jednak krasnorosty,zielenice i nitki.

Początki.
Pytaliście jak zainteresowałem się akwarystyką,z kąd się wzieło ,jak to wyglądało u mnie…odpowiem ,tragicznie Dawno ,dawno temu… jeszcze jako dziecko przyglądałem się z zachwytem będąc gdzieś w gościach akwariom udekorowanym porcelanowymi figurkami,muszlami, w których pływały wszystkie dostępne w sklepach ryby. Zapragnąłem mieć takie coś u siebie. Póty skamłałem jak piesek,wymieniałem rodzicom zalety aż zgodzili się. Ojciec przywiózł od kogoś akwarium 45-50 litrów,z zieloną śmierdzącą wodą, w której o dziwo pływały zdrowe mieczyki ,gupiki,platki,narybek w ilościach przekraczających wszelkie normy. Jak to było możliwe,nie wiem zwłaszcza że filtr był zrobiony z brzęczyka i jeszcze nie był włączany na stałe a w akwarium tylko 2 zielone roślinki +żwirek..Akwarium było od starego schorowanego akwarysty któremu chroba uniemożliwiła zajmowanie się nim. Oczywiście w te pędy zmieniliśmy wodę i wyszorowaliśmy akwarium ,wszystko do kranówy i jak możecie się domyślić sporo rybek poszło do bozi.To co przeżyło rozmnażało się dalej ,a ja patrzyłem godzinami jak urzeczony z zachwytem w swoje pierwsze akwarium udekorowane żwirkiem i sztucznymi kwiatami z cmentarza. I dlatego pewnie nie potrafię do tej pory komuś napisać że ma brzydkie czy syf a nie akwarium.Pamiętam początki…i swój zachwyt. Pozniej zaczęło się czytanie o rybkach,pożyczanie książek z bibliotek,oraz miałem to szczęscie że w mojej okolicy mieszka kliku akwarystów z dłuugim stażem,którzy to poprowadzili mnie w początkach,przekazali dużo wiedzy którą ja teraz czasem przekazuję Wam. Niegdyś uważano i do tej pory wiele osób tak uważa ,że w akwarium trzeba wodę wymienić co miesiąc.kamienie wyparzyć i wyszorować jak i pozostałe częsci. Jaki szok sprawialiśmy rybom lepiej nie wiedzieć…dość że normą było po takiej akcji zdychanie kilku bądz kilkunastu rybek. Niestety ten pogląd pokutuje do tej pory,ostatnio przy odwiedzinach rodziny pytali mnie ”i po co ci tyle roboty z tymi akwariami” A ja się pytam jakiej roboty? Dolanie wody,nakarmienie rybek,raz na 2 miesiące wyczyszczenie filtra. Zaraz mnie zaatakują że nie robię podmian…bo i po co ? Skoro mam odpowiednio dobraną obsadę rybna i roślinną ,równowagę w akwarium. Ludzie regularnie przychodzą do mnie po wodę jak zakładają akwaria ,i przy tej okazji robię niezamierzoną podmianę w ogólnym.W dwóch pozostałych nie ma pokrywy więc paruje dostatecznie szybko by wystarczyło dolewanie. Można by się czepiać gdyby zdychały mi,chorowały czy wyskakiwały ryby. Ale tak nie jest 🙂

Twoja największa wpadka ”akwarystyczna” .

1.W początkach użyłem poleconej przez sprzedawcę soli akwariowej dla krystalizacji wody,padła cała obsada z wyjątkiem kliku gupików…Może to była ta drogowa którą stosują do żywności,a może dałem zbyt dużo.

2. Widząc po raz pierwszy śpiące ryby narobiłem na cały dom krzyku że zdychają.

3.Widząc tokującego samca gupika pierwszy raz myślałem że jest chory na padaczkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s